piątek, 15 maja 2015

Rozdział 36

Podając kubki z herbatą na tacy, Lily usiadła na kolanach Liama, tuż obok Zayna. Ten wziął kubek i dosypał cztery łyżki cukru, gapiąc na taflę cieczy. Dziewczyna oparła policzek o okryte koszulką ramie policjanta. Spojrzała na mulata i posłała mu miły uśmiech który odwzajemnił szybko, co uszczęśliwiło dziewczynę.
- Wiecie... Nareszcie mam to, co chciałem - powiedział spokojnie, unosząc delikatnie kąciki swoich ust. Blondynka, tak samo jak jej chłopak pomyśleli o tym samym - o wczorajszym powrocie chłopaka do domu i jego jakże widocznych, czerwonych ustach na szyi i obojczykach. Najwidoczniej jego dziewczyna dawała mu szczęście i to było widać. Promieniał. Zakochał się? Możliwe, chociaż w tak szybkim czasie jest to raczej szalone. A jak wiadomo szaleni ludzie, to wspaniali ludzie.
Black zachichotała pod nosem i wstała po chwili podchodząc do przyjaciela. Objęła mocno jego ciało rekami przytulając. Zayn także ją objął gładząc delikatnie po plecach. Kołysali się, aż za plecami dziewczyny nie rozległ się ponury głos Liama, mruczącego coś o przestrzeni osobistej.
Barmanka zaśmiała sie tylko i pocałowała pospiesznie Malika w policzek.
- Jestem dumna - powiedziała czochrając zabawnie jego włosy i doprowadzając je do totalnego nieładu. Przyjaciel prychnął tylko układając włosy z powrotem na ich pierwotne miejsce i rozsiadł się wygodnie na krześle biorąc łyka swojej kawy.
Skrzywił sie nieznacznie, na co Liam wybuchnął śmiechem prawie spadając z krzesła.
- Za dużo cukru? - zapytał retorycznie, rzucając koledze rozbawione, wścibskie spojrzenie. Upił swojej kawy mało się nie dławiąc. 
- Jesteście totalnie niemożliwi... Jak dzieci - westchnęła kobieta i poszła do kuchni po czajnik z gorącą wodą. Dolała drugiemu detektywowi wody do napoju i upiła trochę próbując. - Teraz powinno być dobrze.
- Tak dziękuje Lils - uśmiechnął sie biorąc pokaźny łyk. - Zdecydowanie lepsze.
- Myślę, że kontaktowanie sie z Jogim było złym pomysłem - ciężki oddech bruneta wyszedł z jego ust.
- Jest kłamcą - powiedziała blondynka gdzieś z kuchni podsłuchując całą rozmowę odkładając czajnik.
- Myślę, że masz racje.
- Ja także myślę że Lily ma racje - zauważył mulat kiwając głową. - Nie powinniśmy nikomu ufać... 
- No, ale skąd mięliśmy wiedzieć, że to on nas wyda?
- Nie wiedzieliśmy i to było najgorsze - Zayn pomachał głową zrezygnowany. – Myślałem, że można polegać na przyjaciołach, ale chyba zawiodłem się na kolejnym. Tak samo Lev... Nie pomógł nam ani trochę, a mógł. Na pewno wiedział o wszystkim...
Kiedy dziewczyna usiadła na swoje własne krzesło, Liam spiął się widocznie co ją zaniepokoiło. Dała dłoń na jego kolano wzdychając cicho.
- Hej... Co sie stało, kotku? - kciukiem kreśliła kółka po jego jeansach. Spojrzała na niego błagalnym wzrokiem, aby wyciągnąć z ego ust odpowiedź na zadane wcześniej pytanie.
- Nic, nic - uśmiechnął się słabo.
- CO się stało - podkreśliła wyraźnie, a jej wzrok, z łagodnego, stał się ostry i wyglądała jak nieposkromiona kocica, co w pewnych chwilach, byłoby bardzo ciekawą perspektywą spędzania czasu.
- Ee... Zayn? - jasny brunet chcąc zwrócić uwagę przyjaciela szturchnął go nogą. Ten odwrócił się od razu, ale speszył się widząc niepewną minę Payne'a oraz nietypowy wzrok dziewczyny. Zmarszczył brwi i kiwając głową dął znak, że chłopak może mówić.
- Słuchajcie... Musze wam powiedzieć coś ważnego... A w sumie tobie Zayn, bardziej - jego głos był dziwny, inny niż zawsze. Był niezbyt pewny tego co chce powiedzieć, a to nie wróżyło nic dobrego. - Kiedy byliśmy w hotelu, w Amsterdamie ja spotkałem tam Leviego... I spotkałem go także w sklepie z bronią...
- Co?! - zwołał Malik podnosząc sie z krzesła. Nie wierzył, tak dawno nie widział swojego przyjaciela, a Liam mu nawet o tym nie powiedział.
- Spokojnie... On zasilał nam konto. On dawał nam pieniądze... Ale to nie jest najgorsze... Ja... Kiedy spotkałem go w hotelu, prawie się tego nie spodziewałem. Dostałem masę pieniędzy, za które mięliśmy sie utrzymać, wiele obietnic i dobrych rad oraz nie jedną przysięgę... Ale także prosił mnie o coś - chłopak westchnął ciężko, a przed oczami zrobiło mi się słabo na samo wspomnienie krwi rozlewającej sie po wykładzinie na korytarzu w amsterdamskim hotelu.
- Prosił cię? O co cie prosił, Li? - cichy szept blondynki przedarł się przez jego myśl i ożywił go nieco wprowadzając w krótki stan otrzeźwienia.
- On prosił mnie... On powiedział, że i tak go zabiją, albo będą go torturować i będą chcieli wyciągnąć z niego niejedną informacje... On kazał...
- Do rzeczy, Liam, błagam cię - szorstka uwaga przyjaciela jeszcze bardziej onieśmieliła detektywa.
- On kazał mi go zabić...
- Kogo...
- Ja zabiłem Leviego - wyszeptał niepewnie. - Zabiłem naszego przyjaciela, Zayn.
Mężczyzna wstał i biorąc rękami końcówkę kołnierza, bluzki od Payne'a podniósł go do pozycji stojącej.
- Ja mogłeś go zabić?! - warknął mu prosto w twarz i rzucił go na ziemię. - Jak mogłeś zdradzić mnie?! To był nasz przyjaciel a ty go zabiłeś?! - krzyczał głośno i podniósł rękę aby uderzyć chłopaka w twarz, ale poczuł jak jego nadgarstek łapie dłoń. Przed sobą miał drobną postać Lily która stała między nim, a swoim wstającym powoli chłopakiem.
- Uspokój się, kurwa! - uderzyła go z liścia w twarz.. - Słyszałeś? Kazał mu to zrobić! Wolał zginąć z rąk przyjaciela i nas nie wydać, niż teraz także leżeć w grobie obok nas! - posadziła go siłą na krześle. – Zrozum, że on tego nie chciał!
- Teraz go bronisz, tak? - warknął ściskając swoja komórkę w dłoni tak mocno, że palce mu zbielały.
- Bronię go, bo ciebie popierdoliło Zayn... - dziewczyna westchnęła i usiadła na krześle zakrywając twarz dłońmi. - Uspokójcie się. Ponoć jesteście przyjaciółmi, prawda? Nie powinniście sie bić...
- Przyjaciela nie powinno się zabijać - syknął w stronę jasnego bruneta.
- Zayn!
- Przepraszam - poszedł do kuchni i włączył wodę mocząc sobie nią twarz.
Jak mogłeś, Liam.. Kurwa, ufałem ci... Myślałem, że nie będziesz na tyle głupi, żeby zabijać człowieka... A przynajmniej nie przyjaciela.
Po chwili wrócił na miejsce. Zwiesił głowę, a później popatrzył na resztę, która była w niego wgapiona. Przeniósł wzrok na Payne'a.
- To nie Jogi jest zdrajcą - powiedział cicho bawiąc sie swoją komórką w dłoniach.
- A kto niby? - Liam zmarszczył brwi poprawiając pogniecioną od uścisku pieści Malika koszulkę. 
Miedzy nimi nastała głucha cisza, która jakby sama oczekiwała na słowa chłopaka. Nie pośpieszając go detektyw czekał posłusznie, chociaż ręce pociły mu się ze stresu. Gdzieś w tle było słychać cichy dźwięk klawiszy komórki.
Nie wiedział, że Zayn wie. Nie przypuszczał. Ale także nie przypuszczał tego co usłyszy. 
- Bo to ja - wyszeptał gorzko.
Wszystko zaczęło się nagle. Rozbite szyby i wywarzone drzwi ustąpiły miejsca dwudziestu żołnierzom w niebieskich ubraniach z napisem "Marlock" na plecach. Lily nie ruszając się nawet wpatrywała się rozszerzonymi źrenicami na Zayna. Jej wzrok mówił tylko jedno: Zawiodłeś mnie.
Nagle poczuła ręce zaciskające sie na jej ramionach i praktycznie upadła do tyłu. Została pociągnięta gdzieś do drzwi i właśnie wtedy wyrwana z amoku zszokowania. Przeniosła wzrok na Liama, ale ten był już trzymany przez innych zabójców.
Jego rozdzierający krzyk przedzierał się przez tłum niebieskich pachołków Drew. Krzyczał w niebogłosy i chyba tylko Black mogła zauważyć jeden mały szczegół. Łzy w jego oczach. Na jej policzkach automatycznie pojawiły się stróżki wody.
- Bedzie dobrze - powiedziała praktycznie bezgłośnie, patrząc na niego. - Bedzie dobrze...
- Lily! - detektyw krzyknął tak mocno, że miał wrażenie jakby rozdarło mu gardło na pół. - Uratuję cię, rozumiesz?! Kocham cię!  - ostatnie słowo wywrzeszczał na cały dom.
Najgorsze było to, że Lily nie mogła odpowiedzieć, nawet szarpiąc sie nie zdołałaby się wyrwać. Nie miała siły już krzyczeć, bo wiedziała, że tego nie usłyszy, ale była pewna jednego. Kochała go jak wariatka. Była pewna też innej rzeczy. Była pewna, że nie spotkają się w najbliższym czasie, jeżeli w ogóle.
Wyprowadzili ją i wsadzili do auta zasłaniając oczy. Nie widziała nic, czuła się ślepa. A odór w samochodzie szybko zbił ją z nóg, przez co zemdlała. Już nie było nadziei, że będzie wiedziała gdzie jedzie.

- Zabije cię, rozumiesz!? - wrzeszczał Liam. - Zabije cię, Zayn! Zabiję - szamotał sie mocno, ściskany przez żołnierzy. - Zabrałeś mi ją!
- Ty pierwszy mi ją zabrałeś - westchnął mulat, puszczając na ziemie swoją komórkę. Krzyki po chwili ucichły, a bezwładne ciało detektywa uśpione upadło na ziemie.
- Zabić go?- zapytał jeden z żołnierzy. Niestety Zayn niezdolny do odpowiedzi tylko się odwrócił w stronę głosu który mu przerwał.
- Nie. Nie musisz. Przynajmniej się trochę pomęczy i sam wykończy. Nie warto marnować kul na bezużyteczne ścierwa - uśmiechnęła sie Madison, wchodząc z gracją do pomieszczenia. Odrzuciła włosy na bok i podeszła do Malika narzucając mu ręce na szyje.
- Jestem dumna - uśmiechnęła sie i przeczesała jego włosy palcami. 
- Słyszę to dzisiaj drugi raz - mruknął brunet i przyciągnął ją do siebie mocniej. - Może jakaś zapłata? - powiedział i poczuł na swoich ustach delikatne wargi Allen. Wiedział, że ona zdradza Drew przy jego pachołkach, ale jakoś mało go to obchodziło.
- Na prawdę dobra robota - oblizała usta, odsuwając sie i każąc wyjść zabójcom. Usiadła na stole zakładając nogę na nogę. - Myślałam że nie dasz rady. Ponoć ją kochasz.
- Już nie - opierawszy sie o ścianę, chłopak zapalił papierosa. - Teraz powinna dostać to czego chciała. Dużo rozrywki, mało kochania.
- Należy jej się za to, co zrobiła - głos Madison był aksamitny i przybrał ton bardzo schlebiający. - Dzięki tobie, Black pożałuje, że się urodziła.



Ciąg dalszy nastąpi…

_________________________________________________________________________________________________________________________________________________

Witam Was moi drodzy w tym jakże wspaniałym dniu. Na prawdę, dobry dzisiaj dzień.No to tym własnie sposobem zakańczamy The Policemana. Myślałam że trudniej sie rozstane z tą częścią, ale było łatwo. Małe zainteresowanie najwidoczniej na mnie oddziałało. 
Bedzie natomiast 2 cześc.. Jeżeli chcecie do niej link kiedy bedę już publikować (koło września zapewne) napiszcie pod tym postem.
Dziekuje tym co ze mną zostali, mam nadzieje że bedzie Was kiedyś wiecej.  teraz dziekuje i.. DO widzenia i do zobaczenia w 2 części - The Protector. 

18 komentarzy:

  1. COOOOOOOOOOO ?????????!!!!!!!!!
    Ogrooooomne zaskoczenie, bo naprawdę nie spodziewałam się, że to Zayn ich... Boże, nie mogę uwierzyć !
    Jestem tak bardzo ciekawa drugiej części, jestem ciekawa co będzie dalej z Liam'em i Lily...
    Na 100% będę czytała 2 część - The Protector.
    Ale... God... JAK MOGŁAŚ MI TO ZROBIĆ ???!!!
    Ciągle nie mogę uwierzyć...
    Do zobaczenia - @zosia_official

    PS Ja prosiłabym o link do drugiej części, skarbie :) x

    OdpowiedzUsuń
  2. O CHOLERA JASNE, PŁACZE BĘDĘ KURWA PŁAKAĆ ALBO WRZESZCZEĆ TAK JAK LIAM CHOLERA UGHHH BOŻE!!!!
    Zaczynało się tak dobrze myślałam, że też dobrze zakończy ja pierdole nie no nie ja nie wierzę cholera musiało być źle ja pierdole nie nie przepraszam za słownictwo ale tego się kurwa opisać inaczej nie da! Cholera a mówiłam, a raczej pisałam, żeby jemu coś do tej głowy po tym jak zerwali nie przyszło ja pierdole zayn oszalałeś czy popierdoliło? Nie no nie wierzę, Że ich zdradził, kurwa przyjaciół nie no tak nie można! Nie zgadzam się Malik ja cię kurwa zabije, tak jak Liam przysięgam. Porwali Lily a Liama uśpili nie no nie po prostu super! A może uległeś tej szmacie?! Że ona niby kurwa lepsza, zdradza swojego Marlocka czy jak mu tam cholera, nie nawidzę jej i jego i zayna no..... będę płakać, moje serduuszko oh nie, i weź teraz czekaj nie tydzień, nie dwa ale miesiące, nie boże nieeeeee nie rób mi tegoooo umrę, przysięgam, ale pierw zabije Malika.
    Ughh okej zaraz zejdzie ze mnie ta złość ale cholera! Boże... wdech i wydech. Jak mówiłam napiszę naaaajdłuższy komentarz w dziejach. Zaczynając od tego jak na tt wysłałaś mi a raczej wymieniłyśmy się linkami i w wakacje zaczęłam czytać i komentować a z czasem ta historia stała się życiem, nie wierzę, że tak szybko się skończyło, jakby zaczęło się dopiero jutro! Ktoś pstryknął palcami i mamy koniec, w który nie wierzę. Przecież co dopiero przebiegała przed nim, nie miała telefonu a potem stopniowo uciekali i wgl. Niedawno jeszcze każda z nas dopasowywała kto z nią będzie a potem się kłóciła, przezywałyśmy pocałunki, akcje pod napięciem i inne takie. A i szukałyśmy osoby która ich zdradza. Normalnie najlepsze chwile z tym ff ♥ które pisała najlepsza osoba na świecie. Masz talent, a opowieść najlepsza i orginalna,wciągnęła i co raz dodawała emocji. Nie no płakać mi się chce jezus... i co ty ze mną robisz kobieto haha Dziękuję za wszystko, że to pisałaś, że się nie poddałaś i będzie druga część w którą tez nie wierzę przecież to się dopiero zaczęło! Czas tak szybko leci. No to ja chyba wszytsko chciałam powiedzieć. Jeszcze raz dziękuję, nie no muszę dojść po wszystkim do siebie. A i jeszcze przemyślenia co do drugiej części. Dawaj szybko bo ja wyżej wysuszę się z tęsknoty i pragnienia. Mam nadzieję, że Liam szybko wstanie na nogi i zapierdoli tych co trzeba a potem znajdzie Lily, oby jej się nic nie stało oh goood. by był happy end. Malik spierdalaj nie chce cie widzieć jak mogłeś. A Drew powinien sie dowiedzieć, że go zdradziła co z tego, że to niby piękna miłość! Mam to gdzieś! Biedna Lily została oddzielona od Liama który krzyczał tak głośno, że ją koochaaa jejuuuuu. Boże to było piekne i łamiące serce. Allen też zgiń, jak możesz tak się mścić. Ugh... boże serio chyba kiedyś zejde na zawał z tym ff. Okej, kończę, bo zaraz napiszę 37 rozdział xd Czekam, i wgl no wiesz ♥ Jesteś najlepsza, to ff też i... KOCHAM CIĘ moja szalona osóbko hihi
    @Arixiel

    OdpowiedzUsuń
  3. O moj boze o muk boze czemuuuu😭😭😭 czemu wrzesień o niee😭 Jeju kocham to opowiadanie czemu koniec 😭 chciałabym linka do kolejnej czesci matko nie moge sie doczekać juz!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdział. Jak Zayn mógł to zrobić? Jak mógł ich zdradzić? Czekam niecierpliwie na nexta. Pozdr ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. takiego zakończenia się nie spodziewałam ... totalne zaskoczenie
    @perfpaynox

    OdpowiedzUsuń
  6. Najlepsze zakończenie jakie czytałam . ♥ poproszę link jak coś . xx :) @looolu_

    OdpowiedzUsuń
  7. jezu jak mogłaś zrobić z Zayna tego"złego"?! (chociaż myślę, że może chciałaś się tym odnieść do realistycznych wydarzeń dotyczących 1D, ale idk)
    nie mogę się doczekać drugiej części! xx
    ily xx
    @ziam__shipper_

    OdpowiedzUsuń
  8. kochana przepraszam, że tak długo nie komentowałam ale ostatnio rok studiów nie należy do najłatwiejszych i po prostu brak mi czasu. nie mogę uwierzyć, że to koniec tej części, ciesze się, że powstanie kolejna bo nie jestem gotowa na rozstanie z twoimi bohaterami i ich przygodami. Czekam z niecierpliwością na link do drugiej części :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Woooow cooo jak nieee no Zayn co nie sadzilam ze to bedzie on co za podla gnida z niego jak on mogl noo swojemu przyjacielowi i jej no kurcze nie moge w to uwierzyc..ale sie porobilo no naprawde to taaak wielki szok byl jak to czytalam,co do tej malpy co kazala Zaynowi to zrobic to wredna suka z niej ciekawe co ona bedzie chciala z nia zrobic ehh i czy Li tak zostawia,mam tyle mysli i pytan ze nie wyrabiam hihi nie moge dalej w to uwiezyc ze to koniec pierwszej no i jak dobrze ze bedzie druga czesc jeju uwielbiam noo to najlepsza wiesc dzisiejszego mojego dnia i oczywiscie bede ja czytac i chcialabym byc poinformowana mis jak zaczniesz :*** pozdrawiam,buziaki@nxd69

    OdpowiedzUsuń
  10. WHAT THE FUCK?
    CO TU SIĘ KUR*A DZIEJE?!?!?!
    Chyba sobie ze mnie żartujesz?! Że niby Zayn okaże się aż takim chujem i zdradzi swoich przyjaciół... Nie. Do mnie to wcale nie dociera i czuję, że nie dojdzie.
    Wow...
    Czekam na 2 część ff x
    @droowseex

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety, trafiłam na Twój blog dopiero 3 dni temu i dopiero teraz skończyłam go czytać. Jestem pod wrażeniem Twojego talentu i chętnie poczytam kolejną część, więc oczywiście poproszę o link do niego. Podaję email agnilove32@gmail.com xx. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O ja jebie !!!!!!!!!!!!!! Cos czułam, że to on ale jakoś nie chcialalm w to wierzyć. A tu chuj. Jezuuuu, oby Payn maił genialny plan i uratował Lil. Fingers crossed.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oczywiście prosze o link ❤ @lukomskaa

    OdpowiedzUsuń
  14. :O tak myślałam ze to Zayn o ja nie mogę takie emocje.
    Gabi

    OdpowiedzUsuń
  15. Już nie mogę się doczekać drugiej części, to czekanie mnie wykończy

    OdpowiedzUsuń
  16. Do września pozostało kilka dni mam nadzieję, że podasz nam link do The Protector wszyscy czekamy z zapartym tchem

    OdpowiedzUsuń
  17. Wrzesień już się kończy a The Protector nadal nie ma? Napisz nam czy zamierzasz napisać drugą cześć bo nie wiemy czy mamy na nią czekać czy nie

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem pod wrażeniem tego opowiadania.
    Z początku myślałam "kurcze, nie wiem czy chcę je dalej czytać" ,lecz powiedziałam sobie że początki zazwyczaj są takie sobie więc czytałam dalej i wielkie WOW.
    Chciałabym również zaprosić Cię do siebie ... Ciebie ale również wszystkich innych :)
    Nie widziałam nigdzie zakładki spam, więc przepraszam jeżeli będziesz miała mi za złe udostępnienie siebie tutaj .

    Niall Horan to chłopak , który w wieku 19 lat zdaje sobie sprawę ze swojej odmienności. Zauroczony przyjacielem swojego brata skrywa w sobie ból i cierpienie przez widok swojej miłości z inną...z dziewczyną. Czy Harry zda sobie sprawę ze swoich uczuć? Czy będzie w stanie sobie poradzić ze swoimi uczuciami względem blondyna? A może będzie już za późno i osoba trzecia wtargnie w życie blondyna chcąc zabrać masę cierpień. Miejmy nadzieję, że Harry nie spóźni się ze swoją decyzją.
    http://memories-hs-nh.blogspot.com/
    Serdecznie zapraszam :)
    Odpowiadam na każdy komentarz oraz na każdą wiadomość prywatną. To nie jest mój pierwszy blog ,lecz pierwszy na tym koncie. Mam nadzieję ,że ten rozwinie się tak samo jak te poprzednie :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon by @Lyvia_x