piątek, 30 stycznia 2015

Rozdział 27

Było koło dziewiątej rano. Obudziły go łaskoczące blond włosy przy nosie. Uśmiechnął się lekko czując ten charakterystyczny zapach owoców. Ziewnął cicho i wstał powoli, odsuwając się od swojej ukochanej delikatnie, aby jej nie obudzić. Sięgnął po telefon, gdy zobaczył świecącą się diodę w prawym, górnym rogu telefonu. Kliknął na ikonkę wiadomości.
Pierwszą jaką mógł dostać, mogło zawsze być jakiekolwiek powiadomienie. Mógł dostać sms'a od operatora telefonii komórkowej, albo chociaż jakiś bezsensowny tarot. Jednak informacje, którą otrzymał wprawiła go w totalne osłupienie. Gdyby nie jego wyćwiczony refleks, telefon z pewnością spadłby na ziemię i narobił sporego hałasu. Pospiesznie ubrał koszulkę i wybiegł z pokoju dziewczyny. Zapukał do drzwi Zayna, który otworzył natychmiast.
Widać było, że nie spał już jakiś czas. Był odświeżony, ogolony i zadbany. Uśmiechnął się lekko do Liama, ale widząc jego minę, uśmiech z jego twarzy zszedł tak szybko jak sie pojawił. Wpuścił chłopaka do pokoju. Payne tylko wziął laptopa i wyciągnął z niego coś w stylu pen drive’a. Były tam wszystkie pliki  z komputera. Ostatni raz kiedy któryś z chłopaków tak zrobił, musieli zmienić swoją bazę i wyrzucić komputer.
Zayn spojrzał na przyjaciela pytająco, cofając się trochę. Nie pytał o nic tylko sięgnął po swoją nierozpakowaną torbę z ubraniami.
- Liam, co się dzieje? – zapytał i wyciągnął rękę po pamięć laptopa. Detektyw dał mu ją posłusznie.
- Zayn… Mamy jakieś dwadzieścia minut do czasu, kiedy nasze ciała będą leżały tutaj martwe rozumiesz?
- Znowu musimy się wynieść? – powiedział zaskoczony i schował urządzenie do kieszeni kurtki.
- Jeżeli chcesz być nieżywy, to możemy zostać – westchnął Liam i schował laptopa do szuflady szafki. – Idę obudzić Lily przyjdzie do ciebie. Czekaj tu… Musze coś jeszcze załatwić – powiedział Liam i wyszedł szybko z powrotem do pokoju blondynki. Ona jednak już nie spała i rozglądała się niespokojna po pokoju, wrzucając ubrania do torby. Była już przebrana i wyglądała jakby miała zaraz wyskoczyć przez okno i uciec. A takie myśli Payne’a wcale nie odbiegały daleko od prawdy.  Zamknął za sobą drzwi i złapał dziewczynę za ramie.
- Gdzie się wybierasz panienko? – zapytał trochę za zimniej niż powinien. Black zmarszczyła brwi szukając w jego oczach wyjaśnienia, tego dziwnego tonu. Chłopak potrzasnął głową i popatrzył na nią przepraszająco. - Gdzie idziesz? – powtórzył pytanie, wyrywając ją barmankę z osłupienia. Ta popatrzyła na siebie w lustrze, lustrując swój ubiór, mówiący, że gdzieś wychodzi i rzuciła Liamowi swój telefon. Ten zobaczył jeden sms. I wiedział że to, co on dostał było bardzo dobrze pokrywające się z prawdą.
- Zayn już czeka. Idź do niego… Muszę coś załatwić. Czekajcie na mój sygnał – powiedział Liam idąc do komody i szperając w niej. Dał dziewczynie swoje wszystkie rzeczy takie jak telefon czy paszport. – Spal to… Spal moje rzeczy i spal rzeczy Zayna. Wszystkie. Swoje też… Musimy stąd uciekać jak najdalej się da… Nie wiem jak to zrobimy…
- Liam… Ja wiem – przerwała mu. – Jestem gotowa na wszystko… Nawet na zabicie kogoś…
- Dobrze… Idź do Zayna – powiedział, a ona wyszła szybko z pokoju.
Podeszła do Malika zamykając szczelnie drzwi. Wzięła jego torbę i ignorując sprzeciwy zaczęła w niej grzebać. Wyjęła telefon i paszport oraz wszystkie dowody. Jedyną rzeczą której Zayn nie pozwolił jej wyjąc była pamięć laptopa i kartka. Było na niej jego zdjęcie i napis „przepustka”.
- Tego nie musisz palić – powiedział chowając rzeczy i widząc jak dziewczyna zapala zapałkę. Rzuciła wszystkie dokumenty na kupkę, a na nie palący się mały kawałek drewna. Zayn wziął butelkę wody i kiedy papiery i telefony żarzyły się już sporym ogniem polał je zostawiając sam popiół i mokrą podłogę przy łóżku.
- Czym my to zakryjemy? – zapytała blondynka strzepując popiół pod łóżko. Spojrzała na chłopaka, a ten wzruszył ramionami.
- To nie jest ważne… Lepiej się przygotuj na to że będziemy uciekać oknem – powiedział otwierając je. – Tak na wszelki wypadek – dodał widząc zdziwiony wzrok Black. Usiedli na łóżku czekając aż tylko Liam otworzy drzwi. Jednak on był na korytarzu i czekał na idącego w jego kierunku Levi’ego. Podał mu rękę, ale ten zamiast go uścisnąć przyparł go do ściany.
- Liam, musisz coś dla mnie zrobić – powiedział chłopak wyciągając pistolet zza szlufki Payne’a.
- Levi, przyjacielu co ty robisz? – zapytał Liam z szeroko otwartymi oczami. Nie wiedział co się dzieje, czując jak blondyn wkłada mu w dłoń broń.
- Oni tu idą… - gdy to powiedział słychać było pierwszy strzał i krzyki z dołu hotelu.
- Ale… Ale po co i ten pistolet… Wystarczy że uciekniemy z resztą – jego oddech przyspieszył, a serce biło tak mocno że nawet Levi mógł to czuć.
- Zabij mnie – powiedział wprost przykładając sobie lufę pistoletu, który trzymał detektyw.
- Nie zrobię tego – warknął cicho. – Nie tobie.
- Jeżeli ty tego nie zrobisz oni to zrobią… A wtedy będę musiał im powiedzieć o was… Zgubie was… - jego głos drżał mocno, tak samo jak dłonie, którymi trzymał lufę. – Wolę zginąć z rąk przyjaciela czysty i pewny, że jest bezpieczny, niż gnić w piekle wiedząc, że za niedługo on do mnie dołączy…
Brunet pokiwał głową i poczuł jak w jego oczach zbierają się kłujące krople. Nigdy nie chciał zabijać. Kiedy zabijał o tylko ludzi, którzy byli źli… Nigdy nie zabijał przyjaciół, nigdy nie przeszło mu przez myśl że mógłby to zrobić… Bo nie mógłby.
Jego dłoń spoczęła na spuście. Poczuł jak dłoń Leviego wsadza mu w kieszeń banknoty.
- Przeżyjcie dobrze przyjacielu…
- Zabili Finna prawda? – zapytał jeszcze a po jego policzku ściekła parząca łza.
- Tak… Powiedziałbym żebyście nie ufali nikomu, prócz Jogi’ego… Ale… Mu też nie możesz… Chociaż to mój brat… Najlepszy przyjaciel… Nie możesz… Liam ucieknij z nią… Nie możesz wierzyć nikomu… nawet jeżeli ratuję ci dupę… Weźcie moje auto i ucieknijcie teraz… – szeptał. – No już… Zrób to…
Payne znał ten krzyk. Krzyk nawołujący jak w armii, ale tym razem prowadził ją Marlock. Słowa które udało mu się wychwycić między szumem w uszach prowadziły zabójców w ich stronę. Więc nacisnął spust.
Jego serce zatrzymało się przez sekundę, gdy zobaczył uśmiech na twarzy Leviego. Chłopak upadł na ziemię, a pod jego głową utworzyła się plama krwi. Przez parę sekund detektyw wpatrywał się w bezwładne, blade ciało chłopaka. Czuł jakby upłynęło parę lat. Widział jak jego głowa przechyla się na ramie, a ciało całkowicie traci kontrole. Jak umiera z jego rąk.
Po chwili po prostu odszedł, nie tracąc tego poczucia w ustach, jakby znał smak krwi rozlanej na podłodze. Tak właśnie czuł się morderca, którym Liam się teraz stał. I wiedział, że będzie musiał poświęcić jeszcze wiele swoich przyjaciół i zabić ich z własnych rąk. Nie chciał tego.
Wszedł do pokoju Zayna pospiesznym krokiem. Lily i Mailk wstali od razu biorąc w  dłonie pistolety.
- Liam? – szepnęła dziewczyna widząc jego pusty wzrok. – Idziemy?
- Tak.. – wziął nóż i pistolet. – Nie wiem jak przedostaniemy się na dół… Nie wiem czy damy radę… Ale musimy spróbować…
- Gdyby było niżej, moglibyśmy zejść na chodnik… - zauważył Zayn patrząc przez okno, ale po chwili to cofnął, widząc pełno ludzi z pistoletami. – Albo nie…
- Lily… Zayn… Biegniemy do końca korytarza na schody. Są jedne z zewnątrz i jedne wewnątrz. Lily, idź tymi wewnątrz, a ty, Zayn z zewnątrz… Oczyść drogę żeby Li mogła wyjść… Ja idę przodem, głównym wejściem… Musze trochę pozbawić tą armię kilku głów do zabijania – wysyczał. – I pomścić przyjaciela.
- Na trzy, tak?- - zapytała Lily ładując pistolet i biorąc nóż.
- Tak… Spotykamy się przy czarnym Civic’u…
- Dobra… - ustawili się przy drzwiach. – Raz – zaczęła Lily.
- Dwa…

- Trzy – powiedział Zayn otwierając drzwi pokoju.


__________________________________________________________________________________________________________________________________________________

Hi! Cześć kochani  jak tam? :*
Przepraszam że rozdziału nie było w tamtym tygodniu ale czułam się okropnie i miałam małe problemy ale już jest dobrze ♥
Jak Wam sie podoba rozdział? :*

Dziękuję Tym co czytają to opowiadanie x dzięki Wam chce mi sie żyć xx Kocham Was z całego serca i do następnego tygodnia ! (mam ferie także czeka nas obszerny rozdział x )

Papa :* 

PS
KOMENTARZE XD 

21 komentarzy:

  1. O mój Boże... Dlaczego skończyłaś w tym momencie?! Nie wiem dlaczego, ale strasznie się boję o nich... Oby nic im się nie stało.
    Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału :) /@zosia_official

    OdpowiedzUsuń
  2. o mamciu :o wspanialy, uwielbiam i czekam na kolejny :) /@anett6_9

    OdpowiedzUsuń
  3. Awww cudo *____*
    mam nadzieję że wyjdą bezpiecznie,chce już kolejny ;**Ily<3 @nxd69

    OdpowiedzUsuń
  4. miazga *o* tylko tyle moge powiedziec
    @perpaynox

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak możesz? Serca nie masz? W takim momencie? Jak cię spotkam to ci przywalę tym stołem co już miałam Malika zabić. I chyba kogoś jeszcze. Nieważne.
    Czyli ten Jodżin Zbarzin jest zły? WIEDZIAŁAM!!! O tak!!!
    Już czuje jak moja ukochana para Mad i Drewno gadają z Li i Li i Zayn'em.
    I czy ty teraz kobieto widzisz, że Zayn został sam? Jak palec? W sumie palców mamy więcej więc nawet to nie pasuje. MALIK JA WIEM ŻE JESTEŚ ZAJĘTY WALCZENIEM I WGL ALE ZNAJDŹ SOBIE LASKĘ. DO PUKI TEJ LASKI SOBIE NIE ZNAJDZIESZ BĘDĘ CI TAK TRUŁA DUPĘ TY ŚMIECIU (przepraszam ale musiałam XD) Li jak mogłeś zabić tamtego o którym pierwszy raz słyszę? Serio nie znam człowieka Pojawił się kiedyś tutaj? Finna znam. Jodżina też ale tego nie kojarzę. Dobra cóż bywa. Już nie mogę się doczekać kolejnego. Wybacz że krótki ale na razie nic się nie dzieje. Dopiero w następnym będzie się coś działo (mam nadzieję) więc wtedy na pewno się rozpiszę. I będzie Mad z Drewnem. Awwwwwww. Dobra kończę.

    Pozdrawiam i Życzę Weny <3

    @Paczek_Niall

    OdpowiedzUsuń
  6. jezu czego w takim momencie zakończyłaś? czemu Ty mi to robisz?!?!?! :ccc

    OdpowiedzUsuń
  7. O kurde musiałaś przerwać akurat w takim momencie ?
    Biedny Liam musiał zabić swojego przyjaciela.
    Mam nadzieję, że Liam, Zayn i Li wyjdą z tego cało.
    Czekam na następny rozdział i zapraszam do mnie clarity-lpff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. przy okazji zapraszam do siebie:
      http://you-are-only-mine-fanfiction.blogspot.com/
      http://trapped-fanfiction-zayn-malik.blogspot.com/
      http://i-promise-i-will-never-leave-you.blogspot.com/

      Usuń
  9. O jezuu, ale emocje. No, trzeba przyznać adrenaliny nam nie oszczędzałaś ;3 I tak trzymać :)
    Czekam na następny!
    Będzie się działo, nie mogę się doczekać następnego poniedziałku, ew :) Pozdrawiam xx /@luuvmyzaynxx

    OdpowiedzUsuń
  10. :oo ... Nie wiem jak to skomentować. Cudowne!!!!!!!!!! Oby wszystko im się dobrze ułożyło xx
    @najal_myhusband

    OdpowiedzUsuń
  11. O kurwa! Takie obrotu akcje to ja sie nie spodziewalam! Boze, Liam musial zabic przyjaciela... az sie boje ponyslec co bedzie w nadyepnym rozdziale. Mam nadzieje, ze cala ich trojka wyjdzie zywa z tego.
    Swietny rozdzial.
    Czekam nn.
    @andrejjj99

    OdpowiedzUsuń
  12. No nieźle, akcja coraz bardziej się rozkręca. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału. Też mam teraz ferie.
    KOCHAM OBSZERNE ROZDZIAŁY!
    Ps. Pozdrawiam i mocno ściskam. :*
    @Tyska1993

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojj bedzie sie lało dużo krwi :D
    Cudny rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zamordować Cię za zakończenie rozdziału w takim momencie ? xd
    Rozdział genialny ! <3
    Już się nie mogę doczekać kolejnego rozdziału, bo przeczuwam,że będzie tam bitwa stulecia xd
    Do następnego <3
    @lovju69

    OdpowiedzUsuń
  15. O cholera, matko jedyna. Jakie nerwy, mój brzuch au.
    Po pierwsze co to za sms?!
    Po drugie cholera się dzieje matko nie dam rady przez kolejne rozdziały, umrę z nerwów.
    Nie za fajnie, że musiał zabić przyjaciela... a ten krzyk to trochę wyobraziłam sobie lwa XD nie nic
    Jeju dlaczego się boję, że komuś się coś stanie?!
    @Arixiel

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja chce dzięki tb żyć :D to transakcja wiązana :***

    OdpowiedzUsuń
  17. O MÓJ BOŻE. Ci się tu do cholery dzieje? Biedny Levi... Ubóstwiam to opowiadanie! Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału, błagam, niech oni wyjdą z tego cało! DZIEWCZYNO, CO TY ZE MNĄ ROBISZ?!
    yo payno x

    OdpowiedzUsuń
  18. oj będzie się działo :D
    nie mogę się doczekać następnego xx
    @ziam__shipper_

    OdpowiedzUsuń

Szablon by @Lyvia_x