piątek, 26 grudnia 2014

Rozdział 24

Jeżeli już tu jesteś kotek zostaw proszę komentarz ♥
Kolejny rozdział = 45 kom. ☺


Koło godziny jedenastej w nocy na lotnisku nie było żywej duszy. Małej wielości porty lotnicze miały to do siebie, że ludzie nie latali z tamtych miejsc. Nie wiadomo czemu.
Przy rejestracji siedziała jedna kobieta czytająca książkę. Gdy uniosła lekturę Lily zobaczyła dobrze jej znaną okładkę „Jutra”*.
To była chyba jedyna książka sci-fi  po którą sięgnęła dziewczyna… W ogóle mało sięgała po rozrywkę opartą na czytaniu, lub słuchaniu czegoś. Jakoś jej to nie kręciło. Zawsze wolała zabawę i picie. Szkoda. Liam podszedł do tej że kobiety i podając jeszcze stare paszporty poprosił o trzy bilety do Amsterdamu. Pracownica lotniska spojrzała najpierw na jego paszport potem na jego twarz a następnie na przyjaciół policjanta. Zmarszczyła lekko brwi biorąc kolejne dokumenty i przeglądając je. Na ladzie pojawił się także plik pięćdziesięciofuntowych banknotów.
- Jeżeli będzie pani tak miła, proszę wykasować nas z systemu – za twarzy Payne’a pojawił się lekki uśmiech. Ciemno włosa wklepała coś do systemu i kiwając głową pokazała drogę do wejścia na pokład.
- Proszę bagaże wziąć ze sobą. Macie dzisiaj cały wolny samolot. Stratą czasu będzie pakować je do bagażnika.
Na znak bruneta Lily i Zayn poszli za nim przez długi korytarz. Dźwięk ciągniętych walizek o kafelki roznosił się echem po całym lotnisku. Nawiasem mówiąc trudno było tam go nie zrobić. Jeżeli mieli za każdym razem takie tłumy to usiało im się naprawdę dobrze wieść…
Kapitan samolotu wpuścił trójkę przyjaciół do samolotu i sam poszedł na swoje miejsce. Przez radio wyrecytował dokładnie formułkę przygotowującą do startu. Lily zapięła pasy i odwróciła się w stronę swojego małego okienka. Było ciemno i nie mogła patrzeć jak oddalają się coraz bardziej od ziemi.
Klimatyzacja działała tak świetnie, że na ciele blondynki pojawiła się gęsia skórka. Okryła się bardziej kocem który znalazła pod siedzeniem i zamknęła oczy.
Przed wyjazdem z motelu uznali z Liamem, że to co między nimi zaszło będzie ich tajemnicą zważając na Malika. Chociaż dziewczyna naprawdę to wisiało, detektyw nadal lubił swojego długoletniego przyjaciela, i ranienie go nie było mu jakoś na rękę. Mimo wszystko nie zamierzał też kryć uczuć do dziewczyny, szczególnie po tym jak został z nią na noc w dniu zerwania. Zaspokajając myśli niektórych: zostanie na noc to spanie, a nie… Jak wszyscy myślą.
Liam i Zayn usiedli obok siebie żeby obgadać plan działania. Po minie Zayna jakoś nie było widać zmartwienia, kiedy patrzył na swoją byłą dziewczynę, a oczy miał jak bez uczuć. Ucieszyło to pierwszego policjanta bo nie musiał wysłuchiwać lamentów rzuconego chłopaka… W szczególności, że został rzucony przez jego najbliższą koleżankę. To wszystko było jak z „Mody na sukces”.

Przez godzinę lotu udało się chłopakom ogarnąć informatora oraz jednego z ich partnerów mieszkających w tej części Europy. Musieli mieć pieniądze na życie. A z tym na razie było krucho bo karty płatnicze detektywów powinny przestać działać… Jak najszybciej. 
Lądując obudzili Black, która niechętnie ruszyła się z wygodnego dla niej fotela. Rozciągnęła się i wzięła swoje rzeczy idąc do wyjścia. Na tym lotnisku ludzi aż się roiło. Nie ważne że było po północy. Tysiące ludzi czekało na swój samolot do różnych części świata. No tak. Wszyscy wylatywali na święta.  Przez tą myśl humor przyjaciół zepsuł się jeszcze bardziej. Przecisnęli się przez tłumy, aż do postoju taksówek. Dziewczyna wygrzebała jakieś Euro z kieszeni i patrząc na przyjaciół czekała, aż ci podadzą adres ich miejsca pobytu.
Zayn ledwo dogadując się z kierowcą w końcu zwycięsko opadł na fotel. Razem z Payne’m wybrali  większe luksusy niż ostatnio. I tak nie mieli wyboru, Amsterdam nie był najtańszym miejscem, ale na tyle zatłoczonym, że trudno byłoby znaleźć dwóch detektywów i dziewczynę poszukiwaną przez mafię. Scenariusze z filmów akcji zawsze były do dupy.

Jeszcze większy niż w Wielkiej Brytanii, nocny chłód miasta przyprawił barmankę o ból głowy. Jej samopoczucie w ostatnich dniach pozostawiało wiele do życzenia. Zapięła się kurtką pod samą szyje i oparła o szybę Suzuki  w którym jechali. Poczuła na kolanie ciepłą dłoń Liama i uśmiechnęła się delikatnie nadal mając przymknięte oczy. Musiała iść odpocząć. Nienawidziła podróży.
Teraz naprawdę zaczynało jej brakować ciepłych kąpieli w wielkiej wannie swojej mamy i unoszących się w powietrzu zapachów kwiatów z płynu wlanego do gorącej wody.
- Zaraz się wyśpisz Lil. Obiecuje – powiedział cicho gładząc ją po dłoni, kątem oka patrząc w przednie lusterko. Zayn nie obserwował. A nawet jeżeli widział to tego nie chciał, i dobrze udawał niewzruszonego.

Podjechali pod hotel Blue Square. Był idealny dla przyjaciół. Dla chwili odpoczynku warto był zainwestować ostatnie pieniądze w All Inclusive. Przynajmniej wiedzieli że nie będą głodni. Wysiedli płacąc drobniakami od Lily i popędzili ku wejściu hotelu. Zamówione były już dla nich trzy pokoje. Każdy obok siebie, żeby nie musieli jakoś szukać siebie  po całym hotelu. Ciepło oplotło ich od początku, a kiedy każdy z nich wszedł do swojego pokoju musiał się uśmiechnąć. Wszystko wyglądało bardzo elegancko. Łóżko, szczególnie dla dziewczyny, musiało być zbawieniem. Mieli osobne łazienki z gorącą wodą i telefon, obok łóżka żeby zamówić sobie co chcieli do pokoju. Chwila w raju między tym całym koszmarem.

Malik przysiadł na krańcu łóżka dając chwile odpocząć swoim zbolałym nogą. Położył się na łóżku wsłuchując się w odgłos jego burczącego brzucha. Sięgnął po słuchawkę zamawiając trzy porcje frytek do pokoju. Nie miał zamiaru się nigdzie ruszać. Wziął laptopa i wysyłając do Liama wiadomość żeby przyszedł do niego do pokoju. Po przyjściu przyjaciela połączyli się z informatorem znajdującym się na drugim końcu miasta.
- Jogisan Makura (czyt. Jodżisan Makura) czemu nie jesteś w Japonii? – zapytał mulat witając się tym samym z ich skośnookim znajomym.
- Spierniczaj rasistowski arabie – zaśmiał się kolega posyłając swój firmowy uśmiech parze detektywów. Jogi i Zayn dogryzali sobie zawsze. Ale nigdy na poważnie. Mieli jakiś dystans do swojego pochodzenia. Wręcz śmieszyło ich jak można kłócić się o rasę.
- Słuchaj. Wiemy że masz dobry kontakt z ludźmi z Londynu… I wiemy też że możemy ci ufać… A nie mamy teraz sposobu żeby się inaczej chronić niż ty…
- Co? Gdzie wy jesteście? – azjata spojrzał na kolegów zdziwiony.
- W Amsterdamie Jogisan – powiedział Liam uśmiechając się. – Mamy w pokoju obok naszą koleżankę… Jakoś nie widzi nam się zostawiane jej na pastwę losu… Pomagamy jej i…
- Lily Black – powiedział Makura. – Uwierzcie… Wieści szybko się roznoszą.
- Ahh… czyli nie musze ci mówić o kogo chodzi.. Dobrze… Jesteśmy w niemałym niebezpieczeństwie, uciekamy przed zabójcami z mafii Marlocka… Potrzebujemy informacji gdzie znajduje się pościg za nami…
- Słuchajcie… Będę wam wysyłał informacje o wszystkim co się da. Nie możecie nic pominąć. Możliwe, ze wszystko będzie miało jakąś wartość. Więc… Podajcie mi coś dzięki czemu będę mógł się z wami skontaktować…
- Zaraz wyśle ci numer mojego zastrzeżonego… Nie możesz nikomu mówić że się z nami kontaktujesz Jogi… - upomniał go Payne.
- Wiem. O to się nie martwcie. Sam mam teraz zabójców na karku. Informacje o was nie wypłyną i zostaną ze mną Az do śmierci. Ja jestem czysty.
- Świetnie. Do zobaczenia. Przesyłam numer – Liam odszedł na bok z Malik wyłączył video.
- Myślisz że możemy mu ufać? – zapytał.
- Nie mam pojęcia… Ale to nasze ostatnia szansa Zayn…




Telefon Drew zawibrował w jego kieszeni. Był przekonany, że to kolejny z jego sługusów nie potrafi zrobić czegoś w bazie danych. I tak już był zły, słysząc od lezącej już kobiety na ziemi, że dwóch mężczyzn i blondynka, opuścili motel parę godzin wcześniej. Madison sprawdzała właśnie puls rudowłosej kobiety  żeby przekonać się jak szybko umiera się po dostaniu w głowę nożem. Szybka śmierć.
- Gównianie, ze nie wiedziała gdzie są – westchnęła dziewczyna. Mogło by się wydawać że w jej głosie była nuta żalu, ale to raczej złudne stwierdzenie.
Marlock odblokował telefon i popatrzył na wyświetlacz.
Nieznany

Chłopak zmarszczył brwi i otworzył wiadomość. Podniósł brwi i popatrzył na swoją ukochaną która aktualnie zajmowała miejsce za recepcją i czyściła buty z krwi.
- Jebana… Krew zostanie na długo - westchnęła cicho i odwzajemniła spojrzenie mężczyzny. – Co się stało?
- Madison… Ktoś ich wydał – uśmiech szefa mafii z lekkiego zrobił się teraz ohydny i dumny. Zaśmiał się rzucając telefon Allen.
- Nie możliwe – zaśmiała się czytając wiadomość. Skrzywiła się lekko niezadowolona.
- To i tak jest mało informacji. Co z tego że znam większy obszar… Żeby ich szukać potrzebujemy większej ilości informacji…
- W sumie możliwe że zdrajca tez jeszcze nie wie gdzie są… Grunt że kogoś mamy…
- No tak.. Może pomoże nam dalej… Odpisać?
- Nie kochana… Na razie nie… Czekajmy aż to wszystko się rozwinie.
- Drew mamy mało czasu… Wiem że to chodzi o nas, ale twoja posada ucieka coraz szybciej… - brunetka przytuliła się do chłopaka.
- Tak wiem. Ale jeżeli nie będzie spokojni w ogóle nie będę miał na nią szansy.
- Dobrze – uśmiechnęła się i dała mu całusa. – Mówiłam ci już kiedyś że cie kocham?
- Nie wiem – zażartował chłopak chowając za pasek czerwony nóż i podnosząc lekko Madison.
- To teraz ci to mówię – cmoknęła go zapominając o trupie za nimi.

Samolot do Holandii odleciał siedemnaście minut temu. Liczba pasażerów – 3.*









*„Tomorrow” – John Marsden
*Wiadomość od zdrajcy



________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

HEJ HO HEJ HO DO PRACY BY SIĘ SZŁO ! 
Siema misie ? x jak tam lecą Wam święta? :* powiem Wam że mi całkiem spoczko :* 

W sumie w notce nie mam o czym pisac tylko rpzypominać o hashtagu i tak dalej... i o playerach.. i o KOMENTARZACH  xd 

No ale napiszcie mi też co tam u Was bo chciałabym wiedzieć :* 
I napiszcie coś o rozdziale rzecz jasna x aaaaaaaa...
i piszcie co mogłabym zmienić w pisaniu żeby było lepiej x 


MAM TEŻ PYTANKO...
ktoś wie jak zobyć popularność jak CIEŃ ? xd jak ona to zrobiła  xd tez chce xd
ale przynajmniej mam Was i kocham Was najmocniej na świecie x jeżeli komuś sie chce i tez mu zalezy na tym ff to może mi pomóc porozsyłać :*

szukam dalej kogoś na konto zayna na tt x 
no nic do następnego :*

49 komentarzy:

  1. Rozdział jak zawsze perfekcyjny! ♥
    Kocham to opowiadanie całym sercem! ♥♥
    czekam z niecierpliwością na następny oczywiście, dla mnie piszesz i d e a l n i e. ♡
    kocham @goodgirlrbadgirl

    OdpowiedzUsuń
  2. OMFG, świetny rozdział ! Taki emocjonujący ! A ta końcówka to już zupełnie !
    Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału :) xx /@zosia_official

    OdpowiedzUsuń
  3. Blogspot usunął mi dwa długie komentarze
    Teraz mogłabym się rozpisać jak bardzo go nienawidzę ale nie spokojnie
    Napiszę komentarz krótko bo jeśli jeszcze raz mi coś usunie się to wykurwię tego laptopa przez okno

    Rozdział ciekawy Jożin jeśli to ty ich wydałeś to dostanie ode mnie wpierdol a jak widzisz jestem lekko zdenerwowana

    Chyba jako jedyna kocham Mad i Drewno
    cóż UPS

    Jeśli chodzi o tego Cienia i wgl
    to możesz napisać do swoich followers w dm że ich tu zapraszasz

    Przepraszam że taki krótki
    Wiem jestem beznadziejna
    Kurwa

    Dobra kończę

    Pozdrawiam i Życzę Weny <3

    @Paczek_Niall

    PS. mam nadzieję że przeczytałaś poprzednie komentarze które dodałam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Sa w Amsterdamie i mam nadzieje, ze beda tak juz bezpieczni.
    Jeszcze ten SM. -.-
    Ciekawe co bedzie dziac sie dalej.
    Swietny rozdzial.
    Czekam nn.
    @andrejjj99

    OdpowiedzUsuń
  5. Uuuuuuu.... Amsterdam. Hahhahahaha jaki troll samolot do Francji. :3
    Nie wiem, czy możesz poprawić swoje pisanie, jest mega. :)
    Czytam "Cienia" i nie wiem jakim cudem autorce się udało, bardzo trzyma w napięciu. U Ciebie jest trochę mało akcji, bo całość jest ciekawa, ale nie w każdym rozdziale jest jakaś akcja. U Pepe (autorka Cienia, jakbyś nie wiedziała) w każdym rozdziale jest akcja, wszystko trzyma w napięciu.
    Moje święta mijają spoko, baaardzo dużo jedzenia. :3
    Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału. :*
    Pozdrawiam WESOŁYCH ŚWIĄT! :*
    @Tyska1993

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziwiam że udało ci się wrzucić rozdział w święta :D jesteś kochana <3 @mortajuliana

    OdpowiedzUsuń
  7. jezu uwielbiam to ff xx
    Wesołych Świąt!!
    @ziam__shipper_

    OdpowiedzUsuń
  8. DLA MNIE STRASZNIE NUDNY :(
    PRZEPRASZAM MUSZE BYĆ SZCZERA

    OdpowiedzUsuń
  9. o jest nowy asdfghjkl
    super Amsterdam ale kurde ktoś ich wydał aż się boje XD
    do następnego ten jest super extra
    Wesołych i Szczęśliwego Nowego Roku
    @znaleziona69

    OdpowiedzUsuń
  10. Super rozdzial :)
    Swietny i wgl wszystko xddd
    Lily i Liam to w koncu para czy nie? xddd Zayn taki bez uczuciowy.... Coz poczac xd

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudownyyy rozdział <3
    @najal_myhusband

    OdpowiedzUsuń
  12. Genialny rozdział !
    Czy ja dobrze zrozumiałam,że ten "zdrajca" zmylił ich i im napisał,że polecieli do Francji a tak naprawdę są w Amsterdamie ? xd
    Dla mnie nic nie musisz zmieniać, bo kocham sposób w jaki piszesz to opowiadanie <3
    Kocham Cię mocno <3
    @lovju69

    OdpowiedzUsuń
  13. Po pierwsze. Rozdział wcale nie jest nudny! Jest idealny i każdy teraz trzyma w napięciu, zadaje kolejne pytania co dalej?!
    Po drugie. Za pomocą magii haha xd
    Okej co jeszcze do rozdziału. Jest dłuższy yeeeey! :3
    I wylądowali w Amsterdamie... już miało być tak pięknie.. a tu nagle bum.. ktoś ich wydał no super! Jestem pewna, że to ten chińczyk jeden, głupek, tez ma na karku morderców tak? Dlatego chciał sobie ubliżyć. A może to ta babka z lotniska... co czytała super fajną książkę Jutro.... nie no dostała kasę... kurde no, tak czy siak nie lubię gościa.
    Czekam na kolejny słonko x
    @Arixiel

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny rozdział ❤

    OdpowiedzUsuń
  15. super, jak zawsze <3

    OdpowiedzUsuń
  16. awww boski skarbie jak zawsze<3
    kocham kocham kocham
    ciekawe kto to zrobił...
    czekam z niecierpliwością na kolejny misiu ;33
    @nxd69

    OdpowiedzUsuń
  17. Awwh, cudny, cudny, cudny :) Liliam Shipper <3 do nasępnego :D Weny życzę :D pozdrawiam x /@luuvmyzaynxx

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie dodałam od razu komentarza, bo nie miałam czasu, ale teraz dodaję :)
    Jeśli chodzi o rozdział to liczyłam na coś więcej, jakieś ich problemy w trakcie lotu lub coś... No, ale mam nadzieję, że rozdziały będą napawane częstymi akcjami.
    Wszystkiego dobrego, @oopsimcrazymofo

    OdpowiedzUsuń
  19. KTO ICH DO CHUJA WYDAŁ?! NO KTO CHCE W RYJ?! XDDD
    AZJATA? PANI KTÓRA SPRZEDAŁA IM BILETY? ONA NIE PODOBAŁA MI SIĘ OD SAMEGO POCZĄTKU XDDD
    OK, OK JUŻ SIĘ USPOKAJAM.
    CZEKAM NA KOLEJNY SŁONKO. BUŹKA ;-* <3

    OdpowiedzUsuń
  20. czekam na next @hiniangell

    OdpowiedzUsuń
  21. Genielne hihi
    Ja tam czekam jeszcze na więcej i więcej miłosnych uniesień :*
    Buziaki :**
    I jeszcze więcej miloooosci ♥

    OdpowiedzUsuń
  22. Cały ff zaczęłam czytać wczoraj w nocy i dzisiaj już umieram czekając na dalsze rozdziały *.* to jest BOSKIE <3 cały czas akcja trzyma w napięciu a niektóre momenty czytałam wstrzymując oddech :D Lily i Liam są cudowni, oni muszą być razem...
    Zachowanie Zayna jest trochę niezrozumiałe, on nie może krzyczeć na Lily, on musi zrozumieć, że Liam jest dla Li lepszy, bardziej czuły, bardzo się o nią troszczy i widać, że mu zależy...
    I najważniejsza kwestia - KTO DO CHOLERY MÓGŁ ICH WYDAĆ?! Obstawiam tą laske z lotniska albo tego Japończyka -,- to się w głowie nie mieści!

    Sumując... całe opowiadanie jest GENIALNE!! <3

    Dziękuję za uwagę!

    ~Sun.

    OdpowiedzUsuń
  23. Hahahah. Zayn patałachu cierp!!! Gnij z samotności. Li i Li trzmać tak dalej. ;) Kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Nominowałam cię do Liebster Blogger Award :)
    Szczegóły tutaj---> http://would-you-know-my-name-1d.blogspot.com/2014/12/liebster-blogger-award-po-raz-pierwszy.html
    Pzdr. <3

    OdpowiedzUsuń
  25. No nie... Kto ich kurde wydał?! Ja nie mogę...
    Bardzo fajny rozdział! xx
    Czekam na nexta ;)
    Pozdrawiam, @droowseex

    OdpowiedzUsuń
  26. Co za rozdział, ja już nic nie wiem pomocy!! Kto chciał i mógł ich wydać? Francja, Amsterdam... Nie no ja muszę mieć chwilę żeby to ogarnąć bo nie daje sobie rady emocjonalnie. cudowny rozdział
    @indissolubiles

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  28. kiedy roździał ? :>
    @perfpaynox

    OdpowiedzUsuń
  29. o jaaaaa co za ciota,jak można ich wydać -,-

    OdpowiedzUsuń
  30. Zostałaś nominowana do Liebster Award
    http://mission-to-perform-fanfiction.blogspot.com/p/blog-page.html

    OdpowiedzUsuń
  31. co wszyscy się tak ociągają z tymi komentarzami ? ruchy ludzie xd

    OdpowiedzUsuń
  32. roździał świety jak zawsze aefghjkdfgh *o*
    nie pozostaje nic innego jak czekac na kolejny <3
    suuuuper xx

    OdpowiedzUsuń
  33. świetny :3 @anett6_9

    OdpowiedzUsuń
  34. Kiedy kolejny ???????

    OdpowiedzUsuń
  35. Ojej, no piękny, co można więcej powiedzieć, napięcie rośnie :D uczucia i wgl. nenfsenfne, czekam na następny / @luuvmyzaynxx

    OdpowiedzUsuń
  36. odpowiadajac na pytania wszystkich:
    Rozdział miał być po 45 komantarzach tak jak zawsze. Niestety sądze że jest już za późno i będzie w piątek 9 stycznia.. przykro mi

    OdpowiedzUsuń
  37. przepraszam, że to robię...

    OdpowiedzUsuń
  38. ...ale bardzo chce nowy rozdział...

    OdpowiedzUsuń
  39. ...więc dodam tyle komentarzy...

    OdpowiedzUsuń
  40. ...żeby było 45...

    OdpowiedzUsuń
  41. ...bo uwielbiam to ff...

    OdpowiedzUsuń
  42. ...i chciałabym wiedzieć...

    OdpowiedzUsuń
  43. ...co będzie dalej...

    OdpowiedzUsuń
  44. 46 kom
    Kiedy rozdział ??????

    OdpowiedzUsuń
  45. 1) 48 komentarz!!!!!!!!!! Gdzie rozdział??????? :))))

    2) byłam informowana o rozdziałach ale (głupio się przyznać) nie wchodziłam tutaj z.. braku czasu? niechęci? nie wiem. dziś postawiłam sobie wyzwanie.
    PRZECZYTAJ CAŁE "THE POLICEMAN"
    i udało mi się i niesamowicie mnie to wciągnęło :) Niech Liam i Lili będą razeeeeem błaaaaagaaaaaam!!!!!!!!!!!! no i troszkę szkoda mi Zayna bo wiem że jest dobrym chłopakiem ale jedaka ciut przesadził :/ idk co jeszcze napisać. mam nadzieję że nic poważnego się nie stanie.

    A teraz tak bardziej z części gramatycznej. PROSZĘ NIE BIERZCIE TEGO ZA KRYTYKĘ TYLKO ZA PORADY :) Czytając to nie mogłam nie zwrócić uwagi na znaczny brak przecinków. To (przynajmniej mi) utrudnia troszkę czytanie. Według mnie musiałybyście zwrócić na to większą uwagę, bo uważam, że może nie tylko mnie poprawiło by to czytanie :) Nie bierzcie tego za krytykę, bo ja tylko daję Wam rady.

    No i ASHBFAYKUG DAWAJCIE JUŻ TEN ROOOOOOZDZIAAAAAAAAŁ!!!!!! CHOLERA NIE WYTRZYMAM!!!!!!!!!!!! ♥♥♥
    Pozdrawiam, Wasza @1Dim_yours xx

    OdpowiedzUsuń
  46. Świetny rozdział ^^ kto napisał tą wiadomość? Btw przepraszam że dopiero teraz komentuję, ale miałam karę i nie mogłam wcześniej.
    Już się nie mogę doczekać next ❤ ❤ ❤
    Patrycja xx

    OdpowiedzUsuń

Szablon by @Lyvia_x