piątek, 7 listopada 2014

Rozdział 17

Ważna notka pod rozdziałem. x Jeżeli to czytasz bardzo proszę o przeczytanie jej ♥

„To już czwarte powiadomienie od tej kobiety w ciągu tygodnia Liam… To nie są żarty. Dziewczyna nie wraca już prawie trzy miesiąc”– Liam patrzył na wiadomość wysłaną od jego szefa. Dostał takie już trzy razy. Miał dość. Wiedział, ze jeżeli nie weźmie jej szybko może dostać naganę. Tak. W jego świecie nawet za nie wzięcie sprawy można pożegnać się z zawodem.
Westchnął głośno odkładając komórkę na blat stołu. W jego głowie cały czas miał obraz ubranej w samą bieliznę Lily i jej pachnące jabłkami włosy. Idealną twarz i rumieńce na policzkach dodające kolorytu jej lekko pobladłem buzi. Nogi na jego biodrach i… I to jak przyszedł szef.  Nie umiał pozbyć się swoich myśli chociaż na chwilę, ponieważ za każdym razem kiedy sobie to przypominał, jego serce skakało przyjemnie w górę.
Usiadł spokojnie w fotelu biorąc swoje notatki i zaglądając do akt, które miał w sprawie zaginięcia. Kobieta chciała się spotkać aby podać szczegóły, co niezbyt pasowało chłopakowi bo wyjazd nie był mu TERAZ na rękę.
Kobieta mieszkała w Leeds nieopodal Middleton Park. Była sama, bez męża i bez córki. Córka uciekła. Tyle wiedział. Jeżeli by pojechał mógłby mieć kłopoty. Natknął już się parę razy na zasadzki ludzi który go… Bardzo nie lubili. I nie były to miłe niespodzianki. Raczej jego zaskoczenie było niezbyt przyjemne.
Przeniósł ciężar swojego ciała się bardziej o oparcie i spoglądał na karki z wydrukowanymi szeregami liter, połączonych w wyrazy a potem w zdania. Nie miał na to wszystko siły, ale jego lenistwo wcale nie przekładało się dobrze na końcowe na wyniki śledztw. Starał się wykonywać wszystko, ale zbyt dużo rzeczy odciągały jego uwagę od pracy.
Wziął znowu telefon i wysłał wiadomość do szefa o swojej decyzji.
Jadę” – napisał w wiadomości i przeczesał swoje już długie włosy palcami. W czasie wyjazdu będzie mógł zbadać także swoje najważniejsze od miesięcy śledztwo. Czyli równa się to z jeszcze większym niebezpieczeństwem, bowiem mafie mają całkowity dostęp do informacji kto prowadzi jakie sprawy. I na nieszczęście Payne, akurat tam zdarzył się ten niewiarygodny „wypadek”. Wieść o brutalnym zabójstwie rozeszła się dość szybko po kraju i wywołała chaos nie do opanowania. Na chwilę wszystko ucichło, ale jeżeli coś by się stało brunetowi to wesoło by nie było.
Uznał, ze dobrze będzie powiadomić Zayna o nieobecności i zostawić mu klucze… I mieć nadzieje, że nie wróci do domu zastając dziesięć kondomów na podłodze i nagą White z nim w łóżku. Przecież nic nie jest nie możliwe. Jest jego dziewczyną. To co stało się wczoraj mogło dla niej całkowicie nic nie znaczyć, a nadmierne podekscytowanie detektywa to tylko reakcja na chwilowe uczucia. Jednak miał przeczucie, że to wcale nie było od tak. W końcu mu powiedziała, że go nie kocha. Że nie kocha Zayna. Niestety wszystko może się zmienić w jednej chwili.
Obawy co do jego związku z Lily były normalne, ponieważ do niczego nie doszło koniec końców. Ten szef. To tylko seks… Powiadają… Ale to nawet nie był seks…
Wystukał numer Zayna i zaprosił go na chwilę do siebie, żeby dać mu instrukcje jak opiekować się domem. W międzyczasie, gdy czekał na odpowiedź przyjaciela pobiegł do góry i zaczął wywalać rzeczy ze swojej szafy do pakowania.  Musiał wziąć tylko po jednej rzeczy na zmianę do ubrania, ale nikt nie mówił że do torby bierze tylko to. Między ciuchami złapał dwa pistolety i parę bloczków amunicji do nich. Schował wszystko do bagażu i zakrył następnie niepotrzebnymi koszulkami i spodniami. Czemu to robił? Ponieważ lepiej mieć asa w rękawie, a raczej w torbie, niż wyjść na ulicę w pełnym „makijażu”. Zostawił rzeczy w sypialni i ponownie udał się na dół oczekując przybycia Malika.
Gdy usłyszał charakterystyczne pukanie do drzwi otworzył je spokojnie. Zdziwił się niebywale widząc kolegę w towarzystwie jego jakże olśniewającej dziewczyny. Nieśmiało spojrzała na chłopaka i uśmiechnęła się lekko w geście przywitania.
- Cześć brachu – poklepał przyjaciela po ramieniu i wszedł do domu. Black szybko cmoknęła Liama w policzek i pobiegła za swoim chłopakiem dotrzymując mu kroku. Kątem oka obserwowała Payne’a zamykającego drzwi i ruszającego za nimi do  kuchni aby uszykować kawę do picia.
Mulat obejmował blondynkę ramieniem i trzymał ją mocno przy sobie jakby bał się, ze ktoś ją ukradnie. Przecież by się tak nie stało. Gdyby zniknęła to tylko ze swojej woli. Jedno z takich powodów był obiekt niosący w tamtej chwili dwa kubki z gorącą czarną kawą i mleko. Kiedy postawił wszystko na stole aż odetchnął. Niosąc napełnione filiżanki prawie wszystko na siebie wylał, ale udało mi się jakoś to przezwyciężyć… Jedno z największych wyzwać w jego życiu. Bardziej niebezpieczne od poszukiwania mordercy, który w jednej chwili mógłby cię zadźgać… Albo nie…
Dziewczyna wzięła pospiesznie kubek zatykając sobie usta kawą. Od wejścia nie powiedziała ani słowa. Była cicha jak nigdy. Bo ona nigdy nie była cicho.
Liam popatrzył na nią wyczekująco aby coś powiedziała, ale ona tylko pokręciła głową. Nie miała na to ochoty w szczególności dzisiaj. Była zamknięta i to było dobrze widać.
- Coś się stało, że sprowadziłeś nas tutaj? – zapytał Malik, a Payne’owi wydawało się jakby słowo nas podkreślił znacznie. Usiał obok nich.
- To nic. Po prostu chciałem cie poprosić abyś zaopiekował się domem bo wyjeżdżam na parę dni… - wytłumaczył spokojnie czując na sobie wzrok zakłopotanej barmanki.
- Gdzie jedziesz? – zapytała ochrypłym głosem jakby wczoraj straszliwie krzyczała. Ale to niemożliwe. Po co by miała.
- Jadę do Leeds – odpowiedział spokojnie patrząc w oczy dziewczynie i nie zwracając praktycznie uwago na drugiego detektywa. Widząc zmieszanie na twarzy Lily zdziwił się i odwrócił od niej wzrok. Kobieta zaś zestresowana nazwą miasta szybko wyszukała w swojej głowie, między kłębiącymi się myślami, kolejnego pytania.
- Po co Liam to niebezpieczne – mówiła cicho, aby jej głos nie drżał tak mocno jak jej serce z nerwów.
- Może i niebezpieczne, ale jadę aby dowiedzieć się o jakimś zaginięciu. Jakaś pani szuka swojej córki… Ponoć uciekła trzy miesiące temu.
- Rozumiem – przytaknęła Black zaciskając pięści. Wiedziała, ze to właśnie jej matka ją szuka. Że tą dziewczyną jest ona sama. Bo wszystko się zgadzało. Wszystko… Nawet nie musiała się zastanawiać.
A prosiła matkę aby jej nie szukała…
- I co ja mam do tego Li? – zaśmiał się Malik. – Mam przyjść podlać twoje kwiatusie czy co? – śmiał się dalej przez co dostał w ramie od kolegi.
- Nie debilu.. Pilnuj mi rzeczy i dokumentów – złapał się za głowę jasny brunet. – A myślałem, że coś jeszcze z ciebie będzie dzieciaku…
- Jestem starszy od ciebie o siedem miesięcy… - wytknął mu.
- No i co – zaśmiał się . – Jesteś dzieciakiem – patrzył jak przyjaciele dopijają kawę.
- Nie przyszliśmy na długo. Lecimy dalej więc powoli zaczniemy się zbierać bracie – powiedział mulat wstając z miejsca i podając swojej dziewczynie rękę, którą ona złapała niezwłocznie, jakby była się o coś.
Poszli do przedpokoju, a Liam obserwował jak ubierają się z boku myśląc nad zachowaniem Li. Widział jak zmieszana była od początku. Cicha, smutna. Nie wiedział co się stało Ale miał plan jak się dowiedzieć.
Kiedy byli już gotowi do wyjścia Liam poprosił Zayna, żeby poczekał na dziewczynę przy samochodzie. Zgodził się i wyszedł z domu podchodząc do swojego auta i wsiadając . Payne odwrócił się do dziewczyny, która nieśmiało spojrzała w górę nie ruszając się.
- Co się stało Lily? – zapytał cicho Liam kucając ci łapiąc ją za ręce kiedy usiadła na stołeczku w przedpokoju. Widać było jak zbierają się w jej oczach łzy. Próbowała nie płakać mrugając pospiesznie.
- O-on na mnie krzyczał wczoraj… - szepnęła patrząc w podłogę. – Że bardziej się interesuje tobą niż nim, i że zachowuje się jakbym go zdradzała i jeżeli tak dalej będzie to nie będzie miło… - oddychała nierówno. – I nie byłoby jeszcze tak źle gdyby normalnie mówił… Ale on krzyczał na mnie tak strasznie…
- Nie płacz Lily – przytulił ją lekko a ona wtuliła się w niego mocno powstrzymując kapiące słone krople. – Po prostu się zdenerwował to nic…
- Gdybyś go słyszał… - zadrżała. – Ja się go wystraszyłam…
- Po prostu musimy to trochę ograniczyć… - powiedział z bólem w sercu, ale widząc zachowanie dziewczyny krajało mu się serce.
- Tylko, ze ja nie chcę ograniczać spotkań z tobą… Po prostu nie chce… - w odpowiedzi chłopak pokiwał tylko głową.
- I tak nie będzie mnie kilka dni…
- Masz na siebie uważać rozumiesz… - powiedziała uspokajając się. – Jeżeli coś ci się złego stanie zabije się własnoręcznie… - mówiła, ale z tyłu głowy zagrał jej alarm, że i tak Liam wróci aby  odesłać ją do domu.
- Nie zabijesz.., Wrócę cały niedługo się zobaczymy – powiedział troskliwie całując jej usta lekko. – Masz się trzymać i więcej mi nie płakać ok?
- Ok… - westchnęła i wstawała. – Do zobaczenia Li…
- Do zobaczenia… - zamknął za nią drzwi i oparł się o nie. Nie myślał, że Zayn będzie śmiał na nią nakrzyczeć…
Próbując zapomnieć o tym poszedł do góry położyć się. Musiał być wypoczęty na jutrzejszą podróż do Leeds.

Musiał być uważny kolejnego dnia.


_________________________________________________________________________________________________________________________________________________________

Heeej ! Już 23 tysiące ! Szok ! :* 
Jak Wam się podoba rozdział? Trochę chyba chaotyczny... albo nie.. nie wiem xd
Jak reagujecie na zachownie Zayna? Jak na wyjazd Liama?  

Ale przejdźmy do sedna... Czasami kiedy patrze na liczę waszych odwiedzin i komentarzy jestem dumna... 40 - 47 to zadowalający wynik... Ale 25 już nie za bardzo... Wiem, że macie dużo nauki... Ja także, ale w każdy czwartek albo piątek rzucam wszytsko i pisze dla Was te moje wypociny... Więc proszę każdego z Was aby dał komentarz pod tym rozdziałem... i znowu... nienawidzę szantaży.. 

Ale... Jezeli nie będzie 50 komentarzy nie będzie rozdziału... Przykro mi, ale chce wiedzieć czy jesteście ze mną wszyscy czy tylko ci najbardziej wytrwali.. Jeżeli będzie dużo mniej to uznam że nie jest warte pisania coś czego ktoś chętnie nie czyta... Wystarczy malusieńki komentarz.. Nie musicie się rozpisywać na 2904102489741868012 słów.. wystarczy jedno.. małe jedno słówko... 

No to chyba tyle... 
Piszcie miśki jak Wam się podobało x Życzcie mi powodzenia bo w środę mam konkurs przedmiotowy z Polskiego a w piątek a Angielskiego (tutaj pojadę na maksa... musze wygrać xd ) 

Dziękuje Tym co są tutaj ze mną nadal ♥ Kocham Was wszystkich x

50 komentarzy:

  1. Świetne ♥ Nie przestawaj pisać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Boskie :* Czekam na next! :D
    @Shoniaczek

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietny rozdzial jak zawsze: D @707mania

    OdpowiedzUsuń
  4. jest dobrze! ;3

    OdpowiedzUsuń
  5. pisz dalej,dobrze jest :)
    @ola_frugo xx

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego sie nie da opisac. ♡♡ Cudo ♡ Czekam na kolejny ♡ Pozdrawiam @Maliczeg ♡

    OdpowiedzUsuń
  7. Jedna z najlepszych historii jakie kiedykolwiek czytałam. Pozdrawiam i życzę dużo weny. <3@LoloOficiall

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozdział jak zwykle boski :* Jak Zayn mógł nakrzyczeć na Lily?! no ja sie pytam jak?! Jestem strasznie ciekawa spotkania Li z mamą Lily xD
    Czekam na next! :******
    @Shoniaczek

    OdpowiedzUsuń
  9. Teraz na pewno dodaję komentarz pod odpowiednim rozdziałem. xD cha cha cha Boje się czego dowie się Liam w Leeds.... Nie dziwię się, że Zayn się wściekł, ale dziwię się, że Lily nie zerwała z nim.
    Życzę dużo weny i miłego weekendu. :* (@Tyska1993)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaram się rozdziałem omg!
    Kocham Ciebie i tego bloga ♥
    To jeden z lepszych jakie czytam
    Rozdział niesamowityczekam na next kochana
    xoxo
    @luv_my_hig

    OdpowiedzUsuń
  11. OMG! No jest rozdział, rzuciłam wszystko i zaczęłam czytać :). Dzoewczyno Jezu ten blog jest Z-A-J-E-B-I-S-T-Y <3 Kochana no rozdział dhdgfhvhjtgjcgjcfjbjhf nie mam słów. Czekam na nexta.
    Kocham i pozdrawiam <3 !

    OdpowiedzUsuń
  12. Trochę chaotycznie ale podoba mi się:) no ja też właśnie rzuciłam esej z etyki xD

    OdpowiedzUsuń
  13. Awww
    boski *.* brak słów xhvfkxyHjfyz <3333 co za świnia nakrzyczał na
    nią ale dobrze że Li jest kochany ;** chce już kolejny rozdział ;33
    @nxd69

    OdpowiedzUsuń
  14. Czekam na kolejny ��
    @PrimEverdeen74

    OdpowiedzUsuń
  15. no nie zayn, nie możesz krzyczeć na Lily:(
    a jak liamowi się coś stanie?!?!?;c @luuvmyheroes

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny rozdział ! Od początku wiedziałam, że tą kobietą będzie mama Lily. Jestem ciekawa co wydarzy się w Leeds :)
    A Zayn... nie spodziewałam się tego po nim. Jak on mógł na nią nakrzyczeć!? Od początku wiedziałam, że lepiej jej będzie z Liam'em.

    Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału ^.^ /@zosia_official

    PS Powodzenia na konkursach :) Ja też idę na konkurs z angielskiego, tylko że w czwartek, soo... :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Jaki Zayn co za cham jak on mógł nakrzyczeć na Lily grr jestem na niego wściekła. Rozdział jak zawsze boski. Kochana widzę ten sam problem z komentarzami co u mnie. Wiedz, że ja jestem w gronie tych wytrwałych i zawsze z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział xx @indissolubiles

    OdpowiedzUsuń
  18. Ooo Zayn, grabisz sobie -.-
    Rozdział wyjątkowo świetny ;***
    Tak trzymać buziaki <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Rozumiem Zayn'a.
    Nie jestem zła na Zayn'a.
    Dlaczego nie jestem zła na Zayn'a?

    OdpowiedzUsuń
  20. No to ja się rozpisze :3
    Boże nie, nigdy nie, nie możesz skończyć pisać tego ff! Ja to kocham! i czekam na następne wydarzenia!
    takie jak własnie te! Zayn na nią nakrzyczał?! Wow.. przykro.. ale.. szansa jeszcze większa na Liama i Lily.. tralalal :3
    On do Leeds.. ojej.. może się coś stać.. albo nic i dopiero jak wróci zacznie się dziać.. tak czy siak wyczuwam emocje.
    Hm.. po drugie.. właśnie co.. nie pamiętam xd
    Czekaj może coś mnie oświeci..
    a tak już wiem!
    Nie możesz gdyż... czytając ten rozdział przypomniał mi się pierwszy.. taki nie winny... jak sie wszytko zaczynało, jak przebiegła i w ogóle a teraz aż tyle tego! jeju! Kocham i tyle a ty dalej się staraj. Wiem, rozumiem że nauka i tak dalej wiem.. i to co robisz to kochane <3 Kocham Cię mocno <3 i życzę powodzenia! Nic na siłe.. chcoiaż no... oh.. czas pokaże <3
    @Arixiel

    OdpowiedzUsuń
  21. Zayn <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
    ale będzie ciekawie w Leeds :D
    czekam na następny xx
    @ziam__shipper_

    OdpowiedzUsuń
  22. Nawet nie próbuj przestawać pisać bo cie własnoręcznie zabije xd a tak serio to ily i to opowiadanie <3 powodzonka w konkursach ;* @mortajuliana

    OdpowiedzUsuń
  23. Matko.... Zayn ty brutalu xD Liam taki kochany <3 <3 Nie mogę się doczekać następnego xx

    OdpowiedzUsuń
  24. Rozdział świetny.
    Kompletnie nie spodziewałam się tego po Zaynie....Jejuuu jestem bardzo ciekawa reakcji Liama na to,że to Lilly będzie szukał xd
    Do następnego <3
    @lovju69

    OdpowiedzUsuń
  25. Powróciłam!!!

    Wreszcie mogę napisać dłuuuuuuugi komentarz!!!!

    Taaaak!!!

    Po pierwsze: Liam czy ty chciałeś uprawiać seks z Lily bez zabezpieczeń aby ta zaszła w ciążę?
    Nie za szybko kochany?
    Ja rozumiem.
    Podnieciłeś się ale spokojnie spokojnie.
    Głęboko oddychaj.

    Teraz do tego rozdziału:

    Ja cię kurwa Zayn nienawidzę!!
    Najpierw do Lily lecisz a potem się na nią drzesz.
    Zjedz Snikersa bo zaczynasz gwiazdoży kochany!!
    Nie ładnie tak na nią krzyczeć i wgl na żadno kobite nie wolno krzyczeć
    Tumanie jeden!!!
    Kiedyś (chyba) wspominałam że przywalę ci krzesłem i stołem.
    Fakt zrobię to ale jeszcze dobije cię bazuką.
    Okeyyyyy?!
    No

    Liam, żebyś ty się nie zdziwił jak ta twoja White nie okazała być Black (do autorki: chyba nie wspominałam że jesteś bardzo kreatywna).
    Więc wiesz spokojnie wypij zanim wyjedziesz herbatkę z jakimiś ziółkami.
    Uwierz będzie lepiej.

    Co do Lily to nie martw się ja się Malikiem zajmę.
    Ty se pobiegaj bo dawno nie biegałaś
    a ja muszę dbać o twoją kondycję
    więc 10 okrążeń wokół parku
    Już JUŻ Już
    Później możesz sobie SMSY popisać z Madison i Drewnem
    Wiesz typu:

    'Idziemy do ciebie /Madison'

    'No spoko. Jaką chcecie pizze? /Lily'

    'Może duża margherita i cola /Mad'

    'Ale ja wole pepsi /Li'

    'Nie wkurwiaj mnie Black /Drewno'

    'O joł Drewno. To ty mnie nie wkurwiaj /Li'

    'Zaraz ci przywalę z bazuki /Drewno'

    'Umiesz się tym posługiwać? /Li'

    'Nie, ale mogę ci tym przywalić w twój łeb /Drewno'

    'Madison twój Chłopak Drzewo mi grozi /Lil'

    'Właśnie zauważyłam. Tylko ja tak mogę /Mad'

    'Zgadzam się /Lil'

    'Boże i weź się tu dogadaj z kobietami /Drewno'

    'Cicho tam siedź. To wpadacie czy nie? /Li'

    'Tak już tylko wiesz broń znajdę i jedziemy /Mad'

    'Ok ja też wezmę nóż i jestem gotowa. Drzwi otwarte, będę w sypialni udawać że śpię. Pozdro /Li'

    'A nie będzie tych dwóch tam z tobą? /Drewno'

    'Nie spoko wpadajcie wolna chata. Pa /Li'

    'Nara /Drewno'

    'Hej /Mad'

    Wiesz przyjacielska rozmowa na poziomie

    Tak to chyba nie mam nic więcej do napisania.

    Mam nadzieję że będzie te 50 komentarzy.

    Pozdrawiam i Życzę Weny <3

    @Paczek_Niall ♥

    http://mission-to-perform-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. ŚWIETNE!!! Zayn mnie zaskoczył. W sumie to on się nią trochę nie interesuje. Ciekawe jak zareaguje Payn jak dowie się kim jest zaginiona dziewczyna. Już nie mogę się doczekać!!! Błagam pisz szybko bo nie usiedzę w miejscu. :) WENY <3 -Merc *.*

    OdpowiedzUsuń
  27. O mój Boże genialny jak zawsze

    OdpowiedzUsuń
  28. Swietne. Czekam na nx :)
    @luvmyniallers

    OdpowiedzUsuń
  29. Dziewczyno nie przestawaj pisać 😰 a co do rozdziału genialny jak zawsze 💓 zaskoczył mnie zayn ale Liam jak zwykle ja pocieszyl 😁 mam tylko nadzieje ze nic mu się nie stanie w Leeds 😮 życzę weny 😗 ily 💕

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak ja czekałam na ten rozdział :) wyszedł świetny (jak zawsze) czekam na kolejny ;>

    OdpowiedzUsuń
  31. Ojeeeje, javy oni słodcy. I dobrze, przy takiej złej postaci Zayna, Liam jest jeszcze fajniejszy :* lily kochana, to było taki SUODKI jak ją pocałował a kna go nke odepchnela ♥ z drugiej strony to nie ładnie że tak traktują Malika, wgl od początku powinni być z Liamem raxem, co pokusiło l
    Lily do bycia z Zaynem ?!! :) haha
    Buziaczki, więcej sulerlatywymów ;*
    Xx laters baby

    OdpowiedzUsuń
  32. Rewelacja. A można samemu nabijać komentarze? Xd a w ogóle to mam mały szok... Zayn nakrzyczał na Lily... i wyjazd Liama... no nie moge sie doczekać nn i duuuuuuuuuuuuuuuuużo weny na 18 xd
    @lo_ve1D

    OdpowiedzUsuń
  33. Jest super..
    Niedobryy zayn.

    OdpowiedzUsuń
  34. Rozdział świetny. Czekam nn

    OdpowiedzUsuń
  35. Zayn ty debilu jak mogłeś!! Biedna Lily :/Rozdział cudowny :) Czekam na nowy :3

    OdpowiedzUsuń
  36. No i dobrze, że nakrzyczal na nią xd W końcu może będzie spędzać więcej czasu z nim, a nie z Liamem xd
    Super rozdział!
    Buziaki, @youmakememad96 .xx

    OdpowiedzUsuń
  37. Genialny!!!
    Przeczytałam dzisiaj całość i jestem pod wrażeniem ;D
    Coś tak podejrzewałam, że to mama Lily zgłosiła to zaginięcie.
    Nie mogę się doczekać następnego rozdziału!
    No i powodzonka na konkursach :)

    OdpowiedzUsuń
  38. wciągnełam sie w to - pisz dalej ❤

    OdpowiedzUsuń
  39. fajnie by było gdybyś dodawała częściej rozdziały :)
    twojego bloga znalazłam przypadkowo i od razu poprostu zakochałam sie w tej fabule. Fanfiction cudowne, z niecierpliwością czekam na next
    @horanuhx

    OdpowiedzUsuń
  40. NIE! Nie mam mowy wierze w to, że będzie 50 komentarzy, a nawet więcej, bo jak dla mnie to ten blog jest warty miana książki i to super książki! Czekam na nexta, bo po prostu nie mogę się doczekać. Zayn dostaje ode mnie 50 walnięć proste gębę. Jeszcze raz tak potraktujesz ta Li to ci nogi z dupy powyrywam! No to chyba tyle. Dzięki, że prowadzisz takiego fajnego bloga, bo naprawdę mało takich. Czekam na next. WENY <3 -Merc *.*

    OdpowiedzUsuń
  41. Końcówka bardzo wzruszająca! Aż mi się łezka w oku zakręciła :')
    Liam wróci i będzie wszystko w porządku Lily :>
    Nie wierzę, że mój Zen na nią nakrzyczał... ;o Tym razem przesadził...
    Mam nadzieję, że będzie 50 kom, bo jak nie, to nie ręczę za siebie!
    Czekam na nexta xx
    Pozdrawiam i życzę powodzenia, @droowseex

    OdpowiedzUsuń
  42. NIESAMOWITE. BOŻE, KOCHAM TO OPOWIADANIE <3

    OdpowiedzUsuń
  43. OMG!!!!!! *.*
    najlepsze <3 czekam na następną część
    @kontoo_Love_1D

    OdpowiedzUsuń
  44. poproszę next'a xD :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Bomba! Czekam na nexta.

    OdpowiedzUsuń
  46. Laska po prostu jeden wielki szok!!! Kto by się spodziewał, że taki nadzwyczaj wyluzowany Zayn zacznie krzyczeć na naszą Li :c
    Zły Zayn, zły, na kobiety się nie krzyczy zapamiętaj kurwa! :o
    Omg wkurzyłam się noooooo!
    Rozdział jak zwykle przecudny misiek, czekamy na następny i cholera chcę zobaczyć 50 komentarzy!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  47. Hej skarbie :) na początek przepraszam, że nie skomentowałam ostatniego rozdziału ale dopiero dziś wszystko nadrobiłam.
    Wow nie spodziewałam się czegoś takiego po Zaynie. Czasem mam wrażenie, że to ff kryje więcej tajemnic niż mogłoby się wydawać ;d Woow. Czekam na kolejny fantastyczny rozdział :)
    Pozdrawiam .xx
    @_youremyheaven_

    OdpowiedzUsuń
  48. Nie spodziewalam sie, ze Zayn bedzie tak na nia krzyczaln, ze az bedzie tak bala...
    Zayn grabisz sobie..
    Nie moge sie doczekac wyjazdu Liama. Ciekawe co pod czas niego sie wydarzy?
    Ciekawe czy Liam od razu sie skapnie, ze ta dziewczyna jest Li?
    Swietny rozdzia! Czekam nn!
    @andrejjj99

    OdpowiedzUsuń
  49. ZAJEBI*** MYSZKO !! DAWAJ DALEJ

    50 KOM !!

    OdpowiedzUsuń

Szablon by @Lyvia_x