piątek, 17 października 2014

Rozdział 15

Jeżeli już tu jesteś kotek zostaw proszę komentarz

Siedziała sobie spokojnie na miękkiej kanapie kawiarni Monmouth Coffee oczekując na przyjście chłopaka. Z kartą kaw przy twarzy szukała idealnego napoju na dzisiejsze spotkanie. Jej nowo zakupiona ołówkowa spódnica do kolan podkreślała jej figurą, a w dodatku była boska! Idealnie uszyta, czarna i prosta, ale wyglądała na Lily jakby nosiła ją gwiazda filmowa. Opinała biodra blondynki w elegancki sposób eksponując delikatne, szczupłe nogi  oraz chudy brzuch. Włosy miała spięte w wysoki kucyk, który teraz sięgał jej trochę za ramiona. Postukiwała cicho obcasem patrząc za okno co chwilę.
Deszcz lał niemiłosiernie. Każda przechodząca przed kawiarnią osoba miała rozłożony swój duży parasol aby nie zmoczyć drogich ubrań kupionych gdzieś w podrobionych sklepach Chanel. Czasem Lily zdawało się, że ludzie z bogatych miast nabierają się na każdą bajkę marketingową ponieważ według nich cena świadczy o tym, że coś jest prawdziwe. Gdyby tylko wiedzieli ile ubrań mają z fałszywych fabryk… Popalili by je wszystkie w piecach.
Dźwięk otwieranych drzwi przykuł uwagę dziewczyny i wywołał na jej twarzy szeroki uśmiech. Wstała z miejsca odkładając kartę i stanęła przed stolikiem, żeby po chwili poczuć silne ramiona wokół swojej talii. Mokry detektyw podszedł do niej odkładając swój parasol na podłogę. Objęła chłopaka delikatnie za szyje czując jak na ziemi pozostając tylko jej końcówki butów. Zachichotała cicho i puściła przyjaciela znowu stając pewnie na szpilkach.
- Cześć – zaśmiał się również chłopak i klapnął na krześle naprzeciwko dziewczyny.
-  Hej – odpowiedziała uśmiechając się delikatnie. – Co ci zamówić?
- Poproszę mrożoną kawę z lodami – powiedział chłopak nie patrząc do menu.
- W takie zimno? Liam pochorujesz się! – zwróciła mu uwagę zatroskana przyjaciółka. – Wole ci zamówić Cappuccino, a nie jaką mrożoną kawę… - westchnęła patrząc na bruneta i bawiąc się końcówką kucyka.
- Oj przestań Li… Nic mi się nie stanie serio. Po za tym lubię robić na przekór światu…
- Dlatego w ramach protestu przeciwko szaremu życiu będziesz pił zimny napój kiedy na dworze jest dziesięć stopni?  - uniosła brwi trochę rozbawiona, a trochę zdziwiona. – Nie rozumiem.
- Mnie mało kto rozumie – zaśmiał się Liam pokazując na pozycje Cappuccino z karmelem w menu. – Wezmę tą… Ale tylko dlatego żebyś się na mnie nie denerwowała – przyznał spokojnie.
- Dobry wybór. Ze mną się nie dyskutuje mój drogi...
- Zayn ma szczęście – zażartował przeczesując swoje postawione lekko włosy.
- Nigdy nie mówiłam, że je ma – dziewczyna poszła zamówić kawę uśmiechając się.
- Ale je ma… - powiedział cicho Liam wzdychając ciężko.
- Mówiłeś coś?  Jak odeszłam to nie słyszałam wyraźnie – podejrzanie popatrzyła na przyjaciela.
- Nie nic… No co ty –zaśmiał się, a Lily razem z nim. Kiedy to robiła w chłopaku rozchodziło się miłe ciepło.  To było lepsze niż dobrzy trening. O niebo lepsze.

Kawa pobudziła ich i zachęciła do spaceru nawet w deszczu. Idąc  pod wspólnym parasolem pod ramie rozmawiali o jakiś głupotach typu „Jaki jest lepszy pączek? Z lukrem czy z cukrem pudrem?”. Li śmiała się dużo, była tak otwarta jak przy nikim innym nawet przy Zaynie, ponieważ bała się, że jeżeli będzie zbyt odważna chłopak się do niej zrazi. Ale po to są właśnie przyjaciele. Przy nich zawsze możesz być sobą.
- Wpadniesz do mnie na chwile Li? – zapytał chłopak widząc już niedaleko swój dom.
- Jasne – przytaknęła dziewczyna uśmiechając się cały czas i pociągnęła chłopaka za ramie, żeby szedł szybciej. – Taki wysportowany a na szpilkach chodzę szybciej – zaśmiała się i zaczęła uciekać spodziewając się, że Liam za nią pobiegnie.
- To nie prawda! – zawołał i przyspieszył aby dogonić dziewczynę. Pobiegł trochę i znalazł się centralnie obok niej. – I co łyso ci?
- Tobie bardziej łyso. Mam więcej włosów – zaśmiała się głośno i skręciła do drzwi domu Payne’a. Ten stanął jednak zaczynając się śmiać z tego co powiedziała.
- A myślałem że jesteś smutasem panno White.
- Black – poprawiła go po chwili trochę panikując zdając sobie sprawę ze swoje pomyłki.
- Masz racje to nazwisko całkiem do ciebie nie pasuje – uśmiechnął się detektyw i wyciągnął klucze wsadzając je do zamka i przekręcając.
Weszli do domu zapominając już o wcześniejszej rozmowie (przynajmniej Liam zapomniał) i skierowali się do dużego pokoju. Postanowili usiąść i sobie pogadać jakby było im jeszcze mało. Policjant wyciągnął świeże babeczki ze swojego kredensu i położył na stoliczku, który stał przed sofą. Black od razu się na nie rzuciła i pochłonęła jedną mocno czekoladową ze smakiem z czego śmiał się jej przyjaciel. Dała mu kuksańca w bok i oblizała usta z resztek przysmaku.
Popatrzyła na przyjaciela, który po fali śmiechu ucichł znacznie i zamyślił się patrząc gdzieś za nią.
- Ej Liam – pomachała mu przed oczami dłonią przez co się ocknął. – Żyjesz tam… Czy nie?
- Żyje żyje… - powiedział zachrypłym głosem i spojrzał na nią. – Mogę cie o coś zapytać?
- Hm… No jasne… - powiedziała przygryzając lekko wargę zdenerwowania. Pomyślała, że chodzić może o jej przeszłość albo o coś z tym związane. Bardzo ufała Liamowi, ale przez wgląd na to, iż jest policjantem, nie mogła mu tego wszystkiego powiedzieć.
- Czemu nie powiedziałaś Zaynowi  o smsach? – zapytał czego Lily w ogóle się nie spodziewała. Wiedziała, ze jest bystrym, mądrym chłopakiem, ale nie sądziła, żeby ktokolwiek złapał ją na czymś takim.
- Ja mu nie nie powiedziałam – westchnęła cicho odchodząc od odpowiedzi. – Ja tylko… Nie chciałam mu robić większych problemów…
- Błagam cię… Li znamy się już przynajmniej z miesiąc – tu się zaśmiał, ale spoważniał bardzo po chwili. – i trochę znam cie…
- Przestań Liam to nie jest ważne… - popatrzyła na niego błagalnie dając do zrozumienia, że nie chce żeby ją o coś posądzał.
- Nie kochasz go – wypalił nagle Payne. – Nie kochasz go Lily – mówił pewnie patrząc jej prosto w oczy.
 - Co? To nie prawda! – zaparła  zdenerwowana i odwróciła wzrok speszona od chłopaka nerwowo tupiąc nogą. – Nie wiesz tego!
- Ty sama tego nie wiesz Lily… Ale ja to widzę. Nie jestem przecież ślepy no nie? – mówił schylając się lekko i łapiąc spojrzenie dziewczyny na sekundę.
- Wszystko psujesz. Było tak miło… - jęknęła zrezygnowana i chciała już wstać kiedy chłopak złapał ją za nadgarstek.
- Odpowiedz mi… Przecież wiem, że mam racje… I ty też wiesz.
- Boże mój kochany co ty chcesz osiągnąć? – głos jej się załamywał powoli kiedy patrzyła na przyjaciela, przypominając sobie ich pierwsze rozmowy.
- Chce prawdy… Chce tylko prawy Li… - wstał również i popatrzył na nią lekko z góry.
- Niby po co? – westchnęła i odwróciła się wyrywając nadgarstek.
- Żeby dowiedzieć się… Czy mogę robić to… - odwrócił ją bardzo delikatnie do siebie, czując, że ze zdziwienia się nie opiera. Nachylił się do niej, a panika w niej wezbrała. Bała się, ponieważ to było nie w porządku. Ale tak naprawdę to pragnęła tego bardziej niż wszystkiego innego.
Poczuła jego delikatne wargi na swoich, a jej brzuch obrócił się o jakieś sto osiemdziesiąt stopni.  Jej ręce straciły siłę i opadły bezwładnie wzdłuż jej ciała. Pionową postawę pozwolił utrzymać jej chłopak, który przytrzymał Lily w talii delikatnie czekając aż odwzajemni pocałunek. Kiedy to zrobiła wbrew protestom jej mózgu, pogłębił pocałunek zachłannie czując jak jego pewność rośnie. Dłonie dziewczyny powędrowały na tors detektywa opierając się i ściskając delikatnie jego koszulkę, żeby rozładować uczucia, które się w niej kłębiły. Pociągnęła chłopaka do siebie mocno wpijając usta w jego wargi jeszcze bardziej. Pożądanie w jej środku nagle uwolniło się, tak jakby było cały czas zamknięte. Poczuła się tak jak wtedy kiedy widziała chłopaka pierwszy raz.
Zrobiło się jej gorąco, a serce biło szybciej niż kiedykolwiek. Zamknęła oczy pod wpływem siły pocałunku i wycofała się do ściany nie odrywając się od Liama.
Brunet przycisnął ją do płaskiej powierzchni i wziął oddech szybko aby ponownie wrócić do całowania Lily. Ta zarzuciła mu ręce na szyje i przechyliła głowę lekko w lewo.  Podskoczyła i owinęła biodra chłopaka swoimi nogami wcześniej zsuwając swoją spódniczkę i odkrywając przed mężczyzną seksowne czarne pończochy i majtki. Złapał ją za pośladki przytrzymując w górze. Nie bał się tego, ale denerwował się nie pokazując  jednak swoich uczuć na zewnątrz. Wewnątrz miał mieszankę wszystkiego.  Od intensywności zakręciło mu się w głowie, ale zaraz przeszło pod wpływem kojącej dawki testosteronu.
Włożył palce pod bluzkę dziewczyny i chwycił za jej koniec chcąc zdjąć. Lily wyprzedziła go w tym i zrzuciła koszulkę wprost na podłogę nie oglądając się nawet gdzie jest.  Wplątała palce w jego włosy i pociągnęła za nie lekko wywołując cichy pomruk bruneta. Uśmiechnęła się triumfalnie pozbawiając po chwili towarzysza koszulki ze słowem „Freedom”. Przygryzł jej wargę przez co jęknęła z rozkoszy rozpinając spodnie Liama szybko i zsuwając je nogami z niego. Dłonią przejechała po umięśnionym brzuchu chłopaka czując coraz większą satysfakcje w środku.  
Chłopak już miał rozpinać stanik dziewczyny kiedy usłyszał znajomy dźwięk otwierania drzwi wejściowych. Przerażona Lily zeskoczyła z chłopaka i momentalnie zaczęła ubierać się z powrotem tak samo jak Liam.
- Payne? Gdzie cie wcięło? – usłyszeli głos szefa komisariatu. Mężczyzna luźnym krokiem wszedł do salonu gdzie blondynka właśnie usiadła na krześle prawie z niego zlatując.
- Witam – przywitał się z nią pan Breaks.
- Dzień dobry - wstała i podała mu rękę nie wiedząc nawet jak strasznie czerwone od pocałunku ma usta. Szef popatrzył na detektywa badawczo a potem się uśmiechnął.
- Mam dla ciebie parę dokumentów do sprawy… przejrzyj to.
- Mogłeś do mnie zadzwonić Steve – westchnął policjant kątem oka obserwując zawstydzoną barmankę.
- Dzwoniłem ale nie odbierałeś…
- Sorki.. byłem zajęty…
- Od kiedy zacząłeś korzystać z dni wolnych? – zaśmiał się Breaks.
- Od kiedy mam po co szefie – uśmiechnął się Payne biorąc kartki od faceta. – Dzięki przyda mi się to.
- Mam nadzieje… Lecę zobaczyć jak pracują na komisariacie. Powodzenia w pracy – kiwnął do niego i wyszedł tak szybko jak przyszedł.
- Liam musze już iść – powiedziała zdenerwowana Black biorąc torebkę nie patrząc mu w oczy w ogóle.
- Czekaj… - objął ją w talii i przyciągnął do siebie przez co znowu była troszkę nad ziemią. – Dokończymy to kiedy indziej. Obiecuje – w odpowiedzi Li pokiwała głową i pocałowała go jeszcze raz.
- Miałeś racje…
- W czym? – zdziwił się trochę.

- Nie kocham Zayna… - podeszła do drzwi ubierając buty i posyłając Liamowi trochę winny uśmiech. – Ale tak się już zdarza…



__________________________________________________________________________________________________________________________________________________

CZEŚĆ KOTKI! Więc tak.. Jest 15 rozdział.. i musicie mi powiedzieć jak wasze reakcje na to? vbdi ujkvbiudfbiuvbdfic ja sie jaram nie wiem czemu... (a może wiem xd) 

Z GÓRY PRZEPRASZAM ZILY SHIPPERS ! PRZEPRASZAM !

No ale musicie przyznać... opis tego zdarzenia wyszedł mi fajnie xd 
Pisze w komentarzach x

I JESZCZE JEDNA WAŻNA SPRAWA

Za tydzień prawdopodobnie (mówie prawdopodobie bo może jakoś to wykminie nie wiem jak) NIE BĘDZIE ROZDZIAŁU.
Jadę do Londynu w poniedziałek (wendvfihbvfuiddvbiduvbu sorki że sie chwalę xd) no i nie bede miała jak napisać ... ale to taki jedyny raz i własnie dlatego chce wiedzieć ile was czytało ten rozdział miśki.

No nic. Przepraszam że nie dodam też bym chciała :c 

Dobrze to chyba wszystko. Nie wiem jak wam dziękować za te 19 000 wejść... (zaokrąglam bo jak dodaje brakuje 80 xd )  i za komentarze. Jesteście najlepsi. KOCHAM WAS Z CAŁEGO SERCA ♥ 
Do następnego x

41 komentarzy:

  1. o jej ! *.*
    tak słodko, biedny Zayn, ale i tak miał ją w dupie xd
    Miłej wycieczki do Londynuuuu!
    całuski
    @znaleziona69

    OdpowiedzUsuń
  2. jeju jest i Liam z Lily! ciekawe co będzie z Zaynem jak się dowie ;c

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz racje: opis sytuacji wyszedł Ci rewelacyjnie! Też bym chciała do Londynu noooooo ; < xp DODAWAJ ROZDZIAŁ ZARAZ PO PRZYJEŹDZIE OKKKKKK???? XD No to tam... baw sie dobrze w Londynie i do następnego ;*
    @lo_ve1D

    OdpowiedzUsuń
  4. Aww... Pocałowali się *.* Ciekawe czy Zayn się dowie i jak to dalej będzie :) Bardzo fajny rozdział ;) Miłej wycieczki do Londynu! ;3

    Do następnego - @zosia_official

    OdpowiedzUsuń
  5. AAAALLELUJA! AAAALLELUJA! ALLELUJE, ALLELUJA! CAŁOWALI SIĘ! A mogli się pieprzyć... cholera ten szef... ale do kończą to! A ona nie kocha Zayna! Ha! I co i co? Łyso wam Zily Shippers?! Hahaha! Liam i Lily będą razem! Papa Zayn!
    Ja też się jaram. Amen. Boże.. tak genialnie ci wyszło. Wow. Hoho. Nie wiem czy się ogarniesz w wypowiedzi mojej... ale podsumowując jaraaanko... ja coś czułam jak już ja zaprosił do domu że coś będzie. Awww alsjdjdjjdjdbs.
    No... to tyle ♥
    @Arixiel

    PS Zabierz mnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Omg nie wytrzymam po prostu jkdsjkjfjkjkr#(jkjkcxbhdsahjejkdskajewlk zajebisty kiedy next? ~cleo

    OdpowiedzUsuń
  7. Aaaaaaaaaaaaaaa! Po prostu Cię kocham!!!!!!?
    ~Aga

    OdpowiedzUsuń
  8. o jeju jeju shxnjdixkdkddn tyle emocji. omfg Liam jaki dziki hahahahahahahaha jednak troche szkoda, ze Lily nie kocha Zayna, ale jednak bardziej pasuje do Liama
    @loveirwinslaugh

    OdpowiedzUsuń
  9. rozdział jest super napisany, ale szkoda mi Zen'a w cholere i jest mi bardzo smutno i wgl. jestem Zily Shipper i wgl. smutno :(
    ~ @NutellaOnBread

    p.s.
    Miłego w Londynie! :* ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. Super rozdział <3 tak trzymaj ily :* @mortajuliana

    OdpowiedzUsuń
  11. O maj gasz ;/
    Serce Zily shipper pękło ;c
    Liam jako przyjaciel Zayn'a jak i Lily pseudo dziewczyna zachowali się okropnie! Nie powinni krzywdzić go.
    Jestem mega wkurzona na nich ;x
    Do następnego! Xx
    Buziaki, @youmakememad96 .xx

    OdpowiedzUsuń
  12. Nieee!!!! Jak mogłaś?!?!?! Nie odzywaj się do mnie < płacze > Jak ja teraz bd żyć?! < znowu płaczę >
    :c :c :c

    OdpowiedzUsuń
  13. się jaram *__* w końcu razem <3
    gelanie ;3
    @ola_frugo xx

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowny, i omgggg nareszcke Lili :)))) ( liam i lily ) *.* taaak taak taaaak ! :d
    @luvmyniallers

    OdpowiedzUsuń
  15. OMG!!!!!!!!!!!!!!! Spadłam z fotela, to jest takie jhdskghkjfd xD tak podnieta :D ale nareszcie bo już się nie mogłam doczekać takiej scenki z Liamem i Lily xD ja zboczeniec xD szkoda mi tylko Zayna no bo jednak.... ale mam nadzieję że to nie zniszczy przyjaźni z Li :( ale ja jestem optymistką i będzie dobrze xD
    Zazdroszczę wycieczki :* <3
    Całuje i czekam z niecierpliwością :*******
    @Shoniaczek

    OdpowiedzUsuń
  16. gfewfg8aehfoagfo8a nareszcie! Całowali się!!
    ciekawe co na to Zayn i co będzie dalej z Lily i Liamem xD
    zajebiście ci wyszedł ten rozdział xx
    Miłego wyjazdu (mega zazdro) i należy ci się odpoczynek po tym cudnym rozdziale :D
    czekam z niecierpliwością na następny xx
    całuję @ziam__shipper_

    OdpowiedzUsuń
  17. OMG KJsankjndnsncjkdnjdn Ja piernicze *.* Co on sobie myśli ten Steve?? Kurcze, było tak genialnie :/:/:/ Następny rozdział ma być taki sam!!! :P Jezu Liam taki sexy *.* I jeszcze ta ich rozmowa :P
    "– I co łyso ci?
    - Tobie bardziej łyso. Mam więcej włosów – zaśmiała się głośno." L-E-R-Z-Ę :P Już czekam na następny xx Powodzenia w pisaniu xx
    @LoveLouisek

    OdpowiedzUsuń
  18. Super rozdział! Taki @#$%^&^%$# wow ! Nie wiem co powiedzieć hahhaa...Nie polubilam tego komisarza jak mu tam, oni się tu sobą zajmują, a ten bezczelnie wchodzi, NO CO ONA SOBIE WYOBRAŻA?!
    Życzę weny i czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Taaak!! Nareszcie się pocałowali!! <3
    Trochę szkoda mi Zayna, ale trzeba było się nie pchać :D
    Czekam na następny rozdział zaraz jak wrócisz ;)
    @kontoo_Love_1D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  21. Się dzieje *,* Rozdział poprostu boski Czekam na nexta xx @CarrotsLouu

    OdpowiedzUsuń
  22. Awww bosko tyle się dzieje ;**** czekam na kolejny <3 udanego pobytu skarbie będę tęsknić <3 @nxd69

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowny. Uwielbiam takiego Liama.
    Miłego wyjazdu :)
    @kasia250694

    OdpowiedzUsuń
  24. Matko ! Musiałaś przerwać w takim momencie ?? ! Myślałam,że Cię uduszę za to, jak przerwałaś tak erotyczną scenę!
    Wreszcie będzie więcej emojszyn pomiędzy Liamem i Lilly ;D
    Szkoda mi Zayna;c
    Rozdział genialny !<3
    @lovju69

    OdpowiedzUsuń
  25. No w końcu Li "jest" z Li. :) Czekam na next- juz nie mogę sie doczekać co się między nimi wydarzy. Miłego wyjazdu do Londynu. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. O jaa jeden z najlepszych :* Powodzenia w Londynie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. OMFG :DD
    Liam i Lily >>>>>
    Wyczucie szefa komisariatu xd
    Szkoda mi Zayna :c
    Świetny rozdział <3
    Ilysm xx /@skrobisia

    OdpowiedzUsuń
  28. Awggh! Liam i Lily <3
    jeeeju, wiadomo, że ich zachowanie nie jest odpowiednie, no bo przecież Zayn aleee aww.ja wolę ją z Liamem ;d
    Cudowny rozdział, nie mogę się już doczekać kolejnego ;3
    Życzę miłego pobytu w Londynie :) spokojnej podróży skarbie
    Aw i w informowanych napisałam Ci o zmianie useru na tt ;)
    Pozdrawiam .xx
    @_youremyheaven_

    OdpowiedzUsuń
  29. NAJLEPSZY ROZDZIAŁ ŻYCIA!!! *o* tylko tak dalej ♥

    OdpowiedzUsuń
  30. Jeeej ! *.* Świetny rozdział ! Szkoda mi trochę Zayna, ale z drugiej strony i tak się nią nie interesował za bardzo

    OdpowiedzUsuń
  31. o mój Boooże ! Stało się, nie wierzę ;o nareszcie! Koocham <3 tak cudnie to wszystko opisujesz, masz talent! @a_misiek

    OdpowiedzUsuń
  32. AGHSAHASGDJSAHN! KURDE! CZEKAŁAM NA TEN MOMENT OD SAMEGO POCZĄTKU TEGO FF! I W KOŃCU SIĘ DOCZEKAŁAM, O YEAH, OH YEAH! TAK SIĘ JARAM!
    Dzizas,tyle emocji potrafi wywołać jeden piękny rozdział awwww! <3
    Na dodatek Blach przyznała się, że nie kocha Malika, wuhuhu!
    Odezwała się we mnie Lily Shipper (nie wiem, czy dobrze odmieniłam xd) Anyway genialny rozdział! :3
    Ach, czekam na nexta! xx
    Całuje, @droowseex

    OdpowiedzUsuń
  33. nie nawidzę cię ! ona miała być z Zaynem :(
    życzę udanego pobytu w Londynie! xoxo
    czekam na next!

    OdpowiedzUsuń
  34. JEZU CIEKAWE CO BĘDZIE JAK ZAYN SIĘ DOWIE

    Polecam: http://i-was-forced-i-had.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie spodziewałam się O.o Taki troszkę szok...
    Nie mogę się doczekać aż dokończą, ale skoro Liam to obiecał, to musi się tak stać w końcu ;) Szczerze mówiąc, byłam pewna że Lily kocha Zayna, tak chociaż troszeczkę... Ale chętniej będę czytać o Lily i Liamie razem, mam wrażenie że po tym całym bieganiu przed komisariatem są dla siebie przeznaczeni... Mam nadzieję że przyjaźń Liama i Zayna na tym wszystkim nie ucierpi..

    OdpowiedzUsuń
  36. Hej chcialam sie zapytac czy masz jeszcze jakies blogi oprocz tego ?? :]]

    OdpowiedzUsuń
  37. No nareszcie się pocałowali jest, jest, jest !!!! Kocham ten rozdział i kocham ciebie i kocham to ff

    OdpowiedzUsuń
  38. Ew ja tu żyć kiedy masz przy sobie obu przystojnych facetów haha. Biedny Zayn :c czekam na następny rozdział x / @_luvmyangels_

    OdpowiedzUsuń
  39. Awww jak słodko <3 czekam na kolejny rozdział ;>

    OdpowiedzUsuń
  40. Genialne. Właśnie tak powinno być. OBY TAK DALEJ !! Lovi Li&Li ♥

    OdpowiedzUsuń

Szablon by @Lyvia_x