piątek, 12 września 2014

Rozdział 10

Jeżeli tu jesteś bardzo proszę Cię o komentarz kochanie :) To bardzo dla mnie ważne a ostatnio było z tym troszeczkę słabo. Pamiętaj kocham Cię, pisze to ff dla Ciebie misiu ♥ Mam nadzieje, że rozdział Ci się spodoba :D




Przeczytała smsa z samego rana po obudzeniu się co wprawiło ją w niezbyt pogodny nastrój. Ścisnęła komórkę w dłoni zła na samą siebie, że w ogóle ją kupiła. Cisnęła nią o poduszkę wstając z łóżka i wolnym krokiem przeszła do kuchni podgrzewając wodę w czajniku. Zalała torebkę czarnej herbaty i odczekawszy chwilę dolała do kubka trochę mleka, przez co napój automatycznie nabrał jasnobrązowego koloru. Napiła się analizując wiadomość i przyszło jej do głowy tylko jedna myśl.
Byłam straszną suką – westchnęła opierając się o stary blat kuchennej szafki.

„Każdy błąd zostanie Ci wytknięty i odpłacony ze zdwojoną siłą”

Dostarczone słowa przewijały się przez myśli Lily większość poranka przez co nie mogła się na niczym skupić. Krzątała się po domu niewiadomo po co i zamiast wyjść na miasto, albo chociaż zadzwonić do kogoś (czyt. Liama lub Zayna) siedziała w domu.
Walnęła się na łóżko głową do pościeli wyglądając mniej więcej jakby uszło z niej właśnie życie.
Rozbudził ją dzwonek telefonu wydobywając się spod kołdry. Wsunęła pod nią rękę wyciągając urządzenie i sprawdziła połączenie. Zayn.
Wyprostowała się w jednej chwili siadając na łóżku i kładąc nogi na podłodze. Otworzyła klapkę i przyłożyła komórkę do ucha. Nie podejrzewała po co chłopak do niej dzwonił, ale nie ukrywajmy ucieszyło ją to bardzo.
- Tak słucham? – zapytała, a w jej głosie można było usłyszeć nutkę ekscytacji. Tupała cicho nogą nie mogąc się doczekać co powie Malik.
- Hej Li – powiedział wesoło witając się z dziewczyną. – Co dzisiaj porabiasz?
- Aaaaaaa…. W sumie to nic ciekawego – przeciągnęła na początku co trochę zaniepokoiło Zayna, ponieważ pomyślał, że może nie ma czasu. Odetchnął z ulgą kiedy z jej ust wydobyły się upragnione słowa.
- Co powiedz na małą kawę dzisiaj wieczorem? – powiedział cicho, ale na tyle głośno, żeby Lily mogła bez problemu usłyszeć.
- Nie szepcz tak – zaśmiała się obracając jego zdenerwowanie w żart. – Emm… Kawa? Myślę, że bardzo chętnie Zay… - machnęła nogami i wyszczerzyła się sama do siebie.
- Serio? To podjadę po ciebie dobrze?
- Zayn…
- No?
- Ty nie wiesz gdzie ja mieszkam – zaśmiała się znowu. Po chwili dołączył do niej mulat.
- No tak… Faktycznie… To gdzie się spotkamy?
- Wiesz… Chyba będę musiała na chwilę skoczyć do Liama… - gdziekolwiek mieszka – pomyślała. – Więc czy mógłbyś tam podjechać? – zapytała z nadzieją. Wiedziała, że źle zrobiła to mówiąc, ale była to sama prawda. Musiała pójść do Payne’a z smsem.
- Ten… No… - zawiesił się na chwile po czym skrzywił dosyć mocno. Nie był z tego zadowolony. – Niech będzie. Podjadę do Liama koło siedemnastej.
- Dziękuje ci Zayn!- zachichotała. – Czyli… Randka? – niepewnie powiedziała jakby bała się, że ją wyśmieje.
- Owszem randka – odpowiedział uradowany, a jego entuzjazm można było łatwo usłyszeć po drugiej stronie słuchawki.
- Dobrze… Spróbuje się jakoś fajnie odstawić –powiedziała pół żartem, pół serio.
- Nie musisz się dla mnie odstawiać. Wystarczy, że będziesz – zbajerował ją mówiąc całkiem poważne. Poruszyło ją to w środku, ponieważ był on jedyną osobą, która  otwarcie mówiła o jej osobie tak ładnie.
Pożegnali się śmiejąc oboje z niewiadomo czego po czym Lily zaczęła głośno piszczeć padając plecami na posłanie.  Westchnęła zadowolona i przejechała dłońmi po kołdrze. Czuła się inaczej niż przed zwykłą randką. To było coś czego się nie spodziewała. A dobre niespodzianki są najlepsze. Tylko dobre niespodzianki.

Umalowała się i ubrała tak jak miała wyjść z Zaynem . Ponownie chwyciła telefon w dłonie i wystukała numer Liama. Mężczyzna bez wahania podał jej swój adres i kazał jak najszybciej przyjść.
 Słuchając go wyszła od razu z domu ruszając na podaną ulicę. Nie minęło dwadzieścia minut, a znalazła się przed jednym z szeregowców i zapukała do drzwi domu patrząc na numer mieszkania i upewniając się, że nie popełniła gafy.
- Hej Lila – brunet otworzył drzwi, wpuszczając dziewczynę do środka i wywołując u niej napad śmiechu.
- Wiesz w ogóle jak ja mam na imię panie Payne? – szturchnęła do lekko rozglądając się po mieszkaniu. -  Wow… Ale tu masz ładnie – przyznała i uśmiechnęła się tęskno myśląc o mieszkaniu swojej mamy.
- Dziękuje… Wejdź proszę – wskazał ręką w głąb mieszkania i popchnął leciutko blondynkę ręką dając dłoń na jej plecy.  – Napijesz się czegoś?
- Piłam już dzisiaj herbatę, ale chętnie napije się soku– powiedziała siadając przy stole i czekając aż gospodarz poda napój.
Dom Liama był typowym szeregowcem w bogatszej części miasta. Miał duży pokój, który swoją wielkością mógłby zadziwić niejedną osobę, kuchnię z nią połączoną, sypialnie na piętrze, łazienkę oraz jeden pokój gościnny, który stał pusty no chyba, że do detektywa przychodził Zayn.
Przestronne mieszkanie wydawało się dla chłopaka zbyt duże, ponieważ mieszkał całkiem sam, ale narzekać też nie mógł. Wolał takie mieszkanie niż jakąś spelunę gorszą od mieszkania White.

Kiedy chłopak zasiadł naprzeciw Lily postawił przed nią kubek i przyciskając swój do ust popatrzył na dziewczynę z zaciekawieniem.
- Więc moja droga... Co cie do mnie sprowadza dzisiejszego dnia? – zapytał melancholijnie jakby coś jarał przed ich rozmową.
- Liam przecież dobrze wiesz o co chodzi –westchnęła przewracając oczami. Wyciągnęła telefon z torebki i obróciła go między palcem wskazującym, a kciukiem
- Dasz mi przeczytać? – uśmiechnął się lekko i pokazał swoje białe zęby, przez które dziewiętnastolatka zwykle traciła głowę na parę sekund. – Wiem wiem… - dodał nie dopuszczając jej do odpowiedzi.- Wiem, że nie chcesz o tym gadać dlatego nie zmuszam – spojrzał w jej oczy szukając jakiegoś znaku, który wyjaśniłby mu co zamierza zrobić jego towarzyszka. Przysunęła mu telefon bliżej, aby mógł zobaczyć.
- Weź… Przeczytać chyba możesz… - wzruszyła ramionami puszczając komórkę i zostawiając ją w rękach Liama.
- Jesteś pewna? –zapytał profilaktycznie bo wiedział, że tego była.
- Oczywiście… Czytaj Li… - nakazała mu pospiesznie.
Chłopak wziął telefon i otworzył skrzynkę widomości sms. Widział ich tylko parę, ale te od nieznanego numeru od razu przykuły jego uwagę. Otworzył pierwszą, tą z kilku dni wcześniej i czytając gały wyleciały mu prawie z głowy. Nie wierzył, że do takiej dziewczyny jak Lily mogło przyjść coś takiego. Otworzył drugą wiadomość, która była już mniej drastyczna, ale wywołała w brunecie dość dziwne uczucia. Nie był pewny co o tym wszystkim myśleć. Blondynka musiałaby mu coś powiedzieć o sobie, jednak wiedział, że prosząc ją o to w ogóle jej nie pomoże. Wręcz odwrotnie. Całkowicie wszystko popsuje.
Zamknął komórkę dziewczyny i oddał ostrożnie spoglądając w jej wielkie niebieskie oczy. Barmanka odwzajemniła spojrzenie na bardzo krótko ponieważ w okolicy żołądka poczuła silny ścisk, a na jej policzkach pojawiły się różowe rumieńce. Payne widząc jej małe zakłopotanie uśmiechnął się pod nosem i zakaszlał cicho, aby dziewczyna wróciła na ziemię i w końcu coś powiedziała.
- I co? – zapytała cicho bawiąc się palcami, które trzymała na kolanach.
- Powiem ci szczerze… To nie jest zabawna sytuacja Lil… - westchnął przygładzając włosy. – To jest niebezpieczne chodzić bez opieki… Jesteś narażona na duże niebezpieczeństwo.
- Liam uwierz mi wiem… Ale musiałam się na nie wystawić. Taka już jestem.
- Uciekłaś… - stwierdził. Kobietka oblizała lekko wargi co tylko utwierdziło Liama w tym przekonaniu. – Dlaczego to zrobiłaś? Już wcześniej ci grozili?
- Wybacz… Niestety to rozmowa nie na teraz… Wydaje mi się, że ta rozmowa jest na nigdy. Po prostu nie chcę jej przeprowadzać.
- Rozumiem – uspokoił ją detektyw. – Najważniejsze jest to, że teraz wiem na czym stoimy.
- StoiMY? – zaakcentowała zdziwiona, że w ogóle tak powiedział. Nie sądziła, że kiedykolwiek usłyszy jeszcze takie słowa.
- Tak Lily. My. Ty i ja – uśmiechnął się lekko. – Wiem, że jest z tym ci trudno. Nie będziesz już musiała się kłopotać sama. Pomogę ci.
Serce dziewczyny zabiło mocno, a jej wzrok podniósł się na wysokość wzroku Payne’a . Tak dawno nikt jej nie pomógł, aż tu nagle bum. Chłopak, z którym nie miała planu się wcale zadawać mówi, że ją… Ochroni? Myślała, że to całkowicie niedorzeczne i dziwne, niespodziewane, lecz też miłe i wspaniałe. Miała ochotę na niego skoczyć i ucałować mocno, jednak opamiętała się przypominając sobie, że to byłoby nie na miejscu.
Nie czekając na odpowiedzi chłopak zmienił temat i poszedł w całkiem innym kierunku.
- Coś ty się tak wystroiła? – zaśmiał się cicho.
- Wiesz… Zayn po mnie podjedzie i chyba idziemy na randkę…  - wyszeptała niepewna tego co robi. Łatwo mogła skłamać, żeby Liam nic nie podejrzewał. Sama nie wiedziała dlaczego uważała to za złe, że mu mówiła.
-Chyba? – zaśmiał się nerwowo, czego dziewczyna nie wykryła. - Jak chcesz możesz się jeszcze odświeżyć – zaproponował ni z dupy ni z pietruchy tylko dlatego, żeby zataić swoje prawdziwe uczucia, którym było zdenerwowanie. Nawet nie wiedział jak bardzo w tym momencie jej pomógł.
White rozpromieniła się i podziękowała z entuzjazmem. Zważając na to, że w jej domu zwykle brakuje ciepłej wody, propozycja kolegi była najlepszym prezentem jaki mogła dostać w tej chwili. Od razu zebrała się z krzesła i pobiegła do góry przez co chłopak się zaśmiał głośno.
Włączyła wodę pod prysznicem i ściągając ubrania wskoczyła pod ciepły, przyjemny strumień. Jej ciało natychmiastowo się odprężyło czego bardzo jej brakowało przez ostatnie parę dni. Wieczna deszczowa pogoda nie dostarczała ciepłej wody do mieszkania. Rzadko świeciło słońce, a temperatura też nie spełniała oczekiwać wielu ludzi mieszkających na biedniejszym osiedlu.
Lily zamoczyła włosy i umyła je dokładnie szamponem, który Payne miał obok. Nie był męski co ją ucieszyło i szybko nałożyła go odrobinę na głowę.
Umyła się i owinęła ręcznikiem długie już włosy. Ubrała poprzednio założone ciuchy i zbiegła na dół z uśmiechem na ustach.
- Dziękuje ci Li! – zachichotała cicho, a jej oczy błysnęły wprawiając detektywa w bardzo dobry humor. Ten siedział na fotelu i słysząc kroki dziewczyny wstał.
- Serio nie ma za co – wyszczerzył się. – Cieszę się, że mogłem chociaż użyczyć ci łazienki i ręcznika – pokazał na turban z materiału na głowie dziewczyny. – Słuchaj Lily… Nie będę wam towarzyszył podczas randki rzecz jasna. I nie będę też mógł cały czas cię pilnować…
- Co czego zmierzasz? – zapytała chcąc bardzo znać odpowiedź. Zamiast tego mężczyzna podał jej małe, czarne urządzenie z guzikiem. – Co to?
- To paralizator… Nie jest bardzo silny, ale kiedy ktoś podejrzany cie zaatakuje łatwo się obronisz…
- Liam to miłe ale…
- Nic nie mów… Po prostu weź okay? Nie będę się martwił, a przy okazji będziesz się czuć bezpieczniej… Nawet przy Maliku – zaśmiał się cicho. – Tylko nic mu nie mów że go masz – uśmiechnął się.
- No to jak tak stawiasz sprawę to wezmę… Dzięki – powiedziała szczerze i schowała urządzenie do torebki. Ściągnęła z głowy ręcznik i powiesiła go na oparciu krzesła, na którym siedziała wcześniej.
- Chciałem dać ci pistolet, ale najpierw będę musiał nauczyć cie strzelać – puścił jej oczko.
- Oszalałeś?! – zaśmiała się. – Ja nie będę chodzić z pistoletem po mieście.
- Jeżeli uznasz, że ci się to przyda… To  po prostu do mnie zadzwoń. Wezmę cię na strzelnicę.
- Jejku nawet nie wiesz jaka jestem ci wdzięczna… Nie musisz się mną tak przejmować – powiedziała chociaż miała raczej na myśli „ nie musisz się mną przejmować, ale jest mi bardzo miło więc możesz to robić dalej”.
- Wiesz Lily chcę się tobą przejmować, po za tym muszę trochę odpokutować za moje… Eee… Wcześniejsze wybryki, że tak to nazwę – powiedział z uśmiechem i popatrzył przez okno. – Powinnaś iść. Książę już czeka – zaśmiał się i poklepał Lil po ramieniu.
- Dziękuje – zaśmiała się cicho i stając na palcach objęła lekko Liama żegnając się. – Do zobaczenia – powiedziała mu do ucha i machając wyszła z jego domu. Brązowooki odmachał jej i westchnął z uśmiechem zabierając ręcznik z krzesła, który pozostawiła Lily przy ściąganiu go z głowy. Przyglądając się jej kiedy wchodziła do samochodu pomyślał, że zostaną przyjaciółmi. Bardzo dobrymi przyjaciółmi.

Lily usiadła na miejscu pasażera tuż przy boku Zayna. Nawet nie zdążyła się do niego odwrócić, a już poczuła miękkie usta na swoim policzku.
- Ruszamy? – zapytał melodyjnym głosem mulat i uśmiechnął się do niej szeroko rozentuzjazmowany spotkaniem.
- Tak ruszajmy – uśmiechnęła się równie pięknie i popatrzyła jeszcze raz w stronę okna domu Payne. Chłopaka już tam nie było, ale dobrze wiedziała, że dopiero parę chwil temu zniknął.
Przez jej głowę przebiegła niebezpieczna myśl. Co by było gdyby za kierownicą siedział właśnie Liam. Jak jej życie wyglądało by teraz. Potrząsnęła głową i zaśmiała się sama do siebie.

Głupia jesteś Black. Jesteście przyjaciółmi.


_______________________________________________________________________________________________________________________________________________

Witam witam szanownych moich czytelników x No to kochani piszcie jak podobał Wam się rozdział ♥ Szczerze mi się bardzo podoba i czekam na wasze opinię xd Jest o 1/4 dłuższy niż zawsze ! To jest coś :*


Słuchajcie mam do Was ogromną prośbę. Wiem że to może być głupie, ale kolejny raz proszę Was o komentarze. Pod ostatnim było bardzo cienko tylko 34... Jest mi przykro ponieważ co tydzień staram się coś wypocić i żeby było jak najlepsze a tu tylko tyle Was jest.  Dziękuje tym którzy komentują i prosze tych co zapominają o to żeby tego nie robili. I niestety. Przyszedł dzień, że jeżeli nie będzie 50 komentarzy nie dodam rozdziału za tydzień... jestem okrutna, ale szantaż czasami pomaga. Nie Jestem z tego zadowolona, bo nienawidzę tego rozwiązania. Przykro mi jednak... Tak zadecydowała kolej rzeczy. Mam nadzieje że mnie zrozumiecie, a jeżeli zmięknie mi serce to może dodam normalnie... 


Błagam nie znienawidźcie mnie... Chcę po prostu waszych opinii żeby to wszystko było lepsze. 

Przypominam o player'ach, o hashtagu w którym także proszę o wasze opinię i o to żebyście oczywiście czytali :* 
Link do konkursu na ff miesiąca w którym jest także The Policeman >>> sonda

Z góry bardzo Wam dziękuje i jeszcze raz proszę o te wszystkie rzeczy. KOcham Was najbardziej na świecie pamiętajcie moje aniołki. Dziękuje Wam że tu jestescie ♥ 
Wasza @luv_1d_bromance 

50 komentarzy:

  1. Omgf *o*
    Lily i Zayn ♥
    Lily i Liam ♥
    Nie wiem z kim lubię ją bardziej xD
    Jeden z najlepszych ff, które mam przyjemność czytać :D
    Rozdział jest per-fect ;3
    Weny skarbie :))
    Mam nadzieję, że będzie 50 komentarzy o będę mogła czytać to wspaniałe opowiadanie dalej, bo wiem jak czasami czasochłonne i męczące jest pisanie rozdziału ;)
    Ily ♥ /@skrobisia

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny rozdział ! Ohoho... Zayn i Lily jadą na "chyba randkę" xD Jestem ciekawa co z tego wyniknie ;D
    Nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału, i mam nadzieję, że uzbieramy te 50 komentarzy :) Do następnego - @zosia_official :) xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale superrr! Żeczywiście dłuższy niż zwykle... i sie z tego ciesze!! Pisz tak dalej, bo piszesz świetnie i życze weny na kolejnyy ;> ;*
    @lo_ve1D

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdział! Trochę szkoda mi Liama :c
    Oby było te 50 komentarzy,bo jestem ciekawa kolejnych zdarzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam dylemat, idk czy shippować Lily z Zaynem czy z Liamem. Dopóki nic się nie zmieni będę shippować Zily/Layn'a :D
    dziękuję, za te 1/4 rozdziału więcej :) nie mogę się doczekać kolejnego i mam nadzieję, że szybko uzbieramy te 50 komentarzy
    @loveirwinslaugh

    OdpowiedzUsuń
  6. cudowny rozdział *_*

    OdpowiedzUsuń
  7. genialny!
    oby jak najszybciej było te 50 komentarzy

    OdpowiedzUsuń
  8. omg w następnym będzie randka Lily i Zayn'a jhsfjvsfbvcfrjvhrf ciekawe jak się czuje teraz Liam ;c

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudny rozdział :*** Randka z Malikeim :DDD Heuheuhue
    Kocham i czekam na nexta Livciu :8
    Buziaki <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Boski rozdział :) . Teraz randka Lily i Zayn'a o boże jestem ciekawa co się stanie . xx

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie Kurwa Nie -.-
    Wcześniej miałam wonty do Madison teraz mam wonty do Zayna
    Zostaw ją Malik!!!
    Ona jest Liama!!!
    Jasne?!!
    Masz se spotkać jakąś dziunie i zostawić Lil w spokoju.
    Nie musisz się o nią martwić.
    Spokojnie.
    Liam się nią zajmie.
    Możesz mi wierzyć.
    Serio.
    Ja bym cię nie okłamałam Zayn.

    Ty Liam masz się starać aby Lil była twoja.
    Miło że jej dałeś paralizator (na początku przeczytałam wibrator ale nie wnikajmy w moje zboczenie).
    Serio to miłe ale lepiej by było gdybyś im się tam wbił.
    Lil czuła by się bezpieczniej.
    Nie to, że przy Maliku źle by się czuła, po prostu macie być razem i kropka.
    Więc tego śledź ich.
    Przebież się za Batmana (wiesz w tym stroju wtopisz się w tłum), zrobisz fiku-miku i ich śledzisz.
    I żaden wibrator nie sory paralizator nie będzie potrzebny.

    Co do rozdziału to:

    'zaproponował ni z dupy ni z pietruchy' hahahahahahahahahah rozjebałaś mnie tym hahaha XD

    ja se czytam czytam a tu nagle ten tekst i ja w taki śmiech hahaha XD
    Nie no dobra jestem z tym wibratorem hahah XD

    Mam nadzieję że dobijesz do tych 50 komentarzy a nawet i więcej hahah XD

    Wiem piękny, długi, nieogarnięty komentarz.
    Ale wiesz to moja specjalność.
    Ja wiem, że on zrobi takie fiku-miku i będzie uśmiech na twojej twarzyczce.
    Każdy komentarz tak robi XD
    Lol
    He He
    Odbija Mi
    He He

    Dobra kończę hahah

    Teraz będzie mój tekst, który ZAWSZE znajduje się na końcu komentarzy.

    'Pozdrawiam i Życzę weny <3

    @Paczek_Niall ♥ '

    Ps. (omg co ja robię niszczę ten piękny kom przepraszam :( )

    [SPAM]
    Nie widzę żadnej zakładki do tego typu 'rzeczy'(?).

    Zapraszam Cię na mojego bloga o Harrym.
    Jest dopiero 1 rozdział, a bardzo zależy mi na opinii kogoś już doświadczonego :)

    http://mission-to-perform-fanfiction.blogspot.com/

    (tak wiem ten spam to jakieś mistrzostwo ahahah XD)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jezu ale on długi XD nie przypuszczałam że tak nieogranięty kom zajmie tyle miejsca XD hahah

      Usuń
  12. rozdział ten należy do tych lepszych , mam tylko uwage do literówki bo niestety była i "szczytnicy" a powinna być strzelnica :-) a pozatym..asdfhhjkl czekam na ciąg dalszy wydarzeń i sorki za taką krytyke a musiałam. :-)
    @anias1996

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale cudny rozdział:ooo
    Już nie mogę się doczekać kolejnego! Życzę Ci bardzo dużo weny ❤ do następnego /@awokado1

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniały jak zawsze kochana. Nie mogę nadziwić sie twoim talentem pisarskim. Wszystko jest tak spójne. No już nie wspomnę o fabule idealnie @love_hariana

    OdpowiedzUsuń
  15. uhuuuu ♥
    podoba mi się ten rozdziała.
    jest taki pozytywny :)
    Liam jest taki kochany, że się o nią martwi.
    randka z Zayn'em >>>>
    biedna Lily będzie musiała wybierać wcześniej czy później ;x
    ciekawe jak dalej potoczy się sprawa z smsami >>>
    a w nexcie randka pewnie asdfghjkl
    życzę weny i czekam na kolejny rozdział ♥
    ILYSM :*
    @hugforyoubae
    PS mam nadzieję, że będzie więcej komentarzy bo na prawdę zasługujesz tym opowiadaniem.
    i Lily też.
    i Payne.
    i Zayn.
    więc życzę więcej komentarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  16. jako pełno-krwisty Zily Shipper miałam taki fangirl jak gadali przez telefon!!! asdfghjkl moja mina i wydawane dźwięki to już wogle, dobrze, że byłam sama w domu haha
    a jaki zaciesz miałam jak Liam pomyślał, że będą przyjaciółmi!
    bo tak jakby se Lil poszła od razu do Zena, tak hop-siup, 0 Liama, olać go, to by mi go było bardzo szkoda, bo on wporzo zią i wogle dał się jej umyć i ten tegou...

    no i no i ma być tak jak jest teraz, bo ja tak mówie, czekam na rodział, ma być 50 kom, bo ja tak mówie i czuje, że powinnam od czasu do czasu postawić kropke, a nie tak napierdalam z tymi przecinkami, ale jakoś nie chce mi sie :)

    ~ @NutellaOnBread

    OdpowiedzUsuń
  17. Super ciekawe do czego dojdzie ma tej "randce" i czy wogole do czegoś dojdzie , co będzie dalej z tymi smsami .... I jeszcze z milion takich pytań ,które błądzą mi po głowie ;) czekam na następne i powodzenia ;) K. Xxx

    OdpowiedzUsuń
  18. Omg <3 super rozdział:D nie mogę się doczekać aż akcja rozkręci się na dobre ;) @mortajuliana

    OdpowiedzUsuń
  19. Jezus... "chyba randka" hahahah rozwalasz :D
    @RudaaSan

    OdpowiedzUsuń
  20. Kocham to opowiadanie ^.^
    I czekam na więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zayn, pamiętaj! Lily ma być z Liamem :D
    O dziwo nie zabolały Liama słowa Lily o randce z Zaynem ;)
    Nie Black, wy nie możecie być tylko przyjaciółmi. Wy macie być razem ;3
    Rozdział świetny xx
    Czekam na kolejny ;>
    Pozdrawiam, @droowseex

    OdpowiedzUsuń
  22. Rozdział jest cudny :D już się nie mogę doczekać randki Lily i Zayna ^^ cziekawe gdzie ją zabierze :) :*** Liam jaki opiekuńczy ^^ *.*
    Czekam na next ^^ ;D
    Całuski :***
    @Shoniaczek

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudoo! *-* Czekam na nexta xx @CarrotsLouu

    OdpowiedzUsuń
  24. Ahh...jak zwykle cudowny rozdział ;)nie mogę się doczekać nn :) ily ♥
    + Weny xx
    @Huggy_69

    OdpowiedzUsuń
  25. Omg *.* Dobra zaczynam się zastanawiać czy Liam i Lily to dobry pomysł :P Po tym rozdziale(Zayn taki kochany :* ) Nie jestem pewna czy nie zacznę Shippować Zayna i Lily <3 Ale dobra kocham Li więc :P Rozdział świetny :* Ludzie słyszycie? Ma być 50 kom.!! <3 A może nawet 100 xD Pisz dalej kochana bo jak nie będziesz pisać dalej to ja nie przeżyję :/ Do następnego xx ily
    @LoveLouisek

    OdpowiedzUsuń
  26. To takie kochanie, że Liam opiekuje się Lily ❤ Jestem bardzo ciekawa co się wydarzy na tej randce :D I z tymi esemesami. I ugh Madison <<<<
    Pozdrawiam i życzę weny :)

    OdpowiedzUsuń
  27. niesamowity, jak zawsze! *.* widzę, że sprawa się komplikuje, bo Lily sama już chyba nie wie z kim chciałaby być, ale cieszę się, że Liam w końcu zdobył się na odwagę i chcę jej pomóc! Pisz dalej, proszę:)
    @a_misiek

    OdpowiedzUsuń
  28. ohoho nie mogę doczekać się tej randki Zayna i Lily *.*
    a rozdziałe extra @znaleziona69

    OdpowiedzUsuń
  29. o robi się coraz ciekawiej!!!😍

    OdpowiedzUsuń
  30. Jejuuu świetny rozdział. Jejuuu mam dylemat kogo shipować : Lily i Liama czy Zayna i Liama.......xd
    Do następnego <3
    @lovju69

    OdpowiedzUsuń
  31. Aww boski;33 jeju chce już kolejny <3 @nxd69

    OdpowiedzUsuń
  32. Extra :D Jestem za Lily i Liamem!! :) Wg mnie dobrze robisz, masz rację - szantaż czasem się opłaca :D

    OdpowiedzUsuń
  33. dobra dobra...


    nie wiem co mam napisać..


    Zayn, wypierdolendo, bo Lily jest Liama noooo!

    Boże, zabijasz dziewczyno, nie rób tak!


    Słyszysz?! NO! ♥

    OdpowiedzUsuń
  34. Nareszcie zaczyna się coś dziać :))
    Rozdział jest cudowny czekam na nexta !! xx

    OdpowiedzUsuń
  35. Zayn weź spierdalaj no :( kocham cię ale no kurde eh to nie twoja bajka
    jak zawsze dla mnie rozwalasz system xx

    OdpowiedzUsuń
  36. Czy tylko ja shippuje Zayna i Lily? :D oby więcej takich długich rozdziałów :D ciekawe co stanie sie na randce :] ily i twoje opowiadanie <3

    OdpowiedzUsuń
  37. Piękny rozdział <3 Liam taki kochany..awww
    Randka z Zaynem OMG :)
    Dziękuje xx

    OdpowiedzUsuń
  38. Jdvujejifuwjf. Zajebisty !!!! *.*
    Liam odnxjdjjejd!!!! ;))))
    Chce wiecej!!!!! :)
    @luvmyniallers

    OdpowiedzUsuń
  39. Tak pozno komentuje... ugh... wszystko przez ta szkole...
    W koncu jestem i komentuje.
    Swietny rozdzial. ;)
    Lily i Liam <3
    Lily i Zayn <3
    Ja chce juz ich randke!
    Czekam nn
    @andrejjj99

    OdpowiedzUsuń
  40. Lily i Liam <3.
    Zajebisty rozdział. Koniecznie pisz dalej.
    ~Lena.

    OdpowiedzUsuń
  41. Zayn, kochanie, zostaw Lily w spokoju :)
    Rozdział jest boski (jak zawsze z resztą) <3
    Już nie mogę doczekać się następnego części *,*
    @kontoo_Love_1D

    OdpowiedzUsuń
  42. Cudowny <3
    Czekam na nn
    W wolnej chwili zapraszam do siebie http://wind-onedirection-fanfiction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

  43. Oo ten rozdział mi się naprawdę podobał :)
    Kocham momenty Zilly / Layn <3
    Aww mają randkę! Nie mogę doczekać się w jaki sposób przebiegnie. Oby na spokojnie i romantycznie ;3
    Hah Liam zazdrośnik. I like it ^^
    Do następnego,
    Buziaki, @youmakememad96 .xx

    OdpowiedzUsuń
  44. Super rozdział. Szkoda, ze taki krótki, ale cóż, ty tu rządzisz. Czekam z niecierpliwością na kolejny. (@Tyska1993)

    OdpowiedzUsuń
  45. kocham uwielbiam i jeszcze raz kocham to fanfiction!
    nie mogę się doczekać następnego rozdziału :)
    ily @ziam__shipper_

    OdpowiedzUsuń
  46. Kiedy kolejny? 
    <3

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie. Nie. Nie. Nie!!!!! P r z y j a c i ó ł m i???? Nie! D o b r y m i??? Nie nie nie i jeszcze raz nie!!!! Nie mają być przyjaciółmi i to dobrymi. Mają być parą! Maja być, całować się! Zayn, sorry do widzenia. Chcę Liama. Powiedz, że to się zmieni! Że gdy będzie ją chronić to to się zmieni!
    A tak to super mega. I czekam na następny skarbie c
    @Arixiel

    OdpowiedzUsuń
  48. 49 komentarz :D błagam niech jeszcze jedna osoba się zmobilizuje :C a rozdział agdjakaksjf jak zwykle <3 tak trzymaj kochana, weny :*

    OdpowiedzUsuń

Szablon by @Lyvia_x